Ale o co tyle szumu?


Nowy Rok. KOLEJNY Nowy Rok, który niczym nie różni się od starego. Po co więc tyle szumu... Myślicie podobnie? Ja przez kilka lat miałam właśnie takie podejście do tego tematu. Nigdy nie robiłam postanowień i nie oczekiwałam żadnych zmian. Fajnie było się pobawić w gronie znajomych, ale to tyle. Żadnych głębszych rozmyślań. Jednak tym razem jest zupełnie inaczej. Już od kilku dobrych dni moja głowa wypełniona jest wspomnieniami i planami na przyszłość. Wiem, że ten rok będzie zupełnie inny- stanę się dorosła. Czeka mnie ślub, wyprowadzka od rodziców i życie na własny rachunek. Okropnie się boję, ale dam radę. Z każdą chwilą czuję się coraz bardziej gotowa i mam nadzieję, że gdy nadejdzie ten dzień będę mogła szczerze powiedzieć "MELDUJĘ GOTOWOŚĆ"- to moje jedyne postanowienie :)


Zostało mi równo siedem miesięcy na osiągnięcie zamierzonego celu. Przez ten czas pragnę wspominać, wspominać, wspominać i planować (ale to tylko i wyłącznie z konieczności). Teraz w mojej głowie kotłuje się milion różnych wspomnień, ale obawiam się, że przez nadmiar wrażeń jakie na mnie czekają te wszystkie wspomnienia gdzieś ulecą. Pragnę mieć swoje miejsce, w którym będę mogła je zebrać a jeśli znajdzie się ktoś kogo to zainteresuje to wspaniale. Przecież każdy chce być wysłuchany, cieszyć się z innymi tym co uważa za piękne, tym co u niego wywołuje najszczerszy uśmiech na twarzy. Ja również! 

Melduję Gotowość

Mam na imię Marta i nie potrafię napisać nic o sobie. Nigdy nie umiałam. Co mogę powiedzieć? Jestem straszną niezdarą i niesamowicie pragnę zostać dobrą żoną i matką. W każdym wpisie zdradzam się po trochę więc jeżeli jesteś zainteresowany moją osobą to czytaj, na zdrowie ;)

47 komentarzy:

  1. Życzę spełnienia tych wszystkich marzeń i planów!!!
    Wszystkiego dobrego imienniczko mojej córci;)
    Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie się składa, jeśli chodzi o nazwę bloga - "Melduję Gotowość". Przyszła mi do głowy taka myśl, czytając twoje przemyślenia. Mając zamierzony cel i chcąc go osiągnąć, wiele poświęcamy i wkładamy wiele wysiłku, lecz często tracimy motywacje i przestajemy widzieć sens i brak efektów. W takich chwilach musimy myśleć o tym, że jeżeli przełamiemy się, przebijemy przez wszystkie trudności i osiągniemy nasz cel, będziemy mogli z jeszcze większą satysfakcją i dumą powiedzieć "Melduję Gotowość", właśnie dla tej jednej chwili warto robić to co się kocha :) Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w dążeniu do osiągnięcia swoich ideałów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukces nie smakowałby tak wspaniale gdybyśmy dostali go na tacy. Dziękuję za tak piękne słowa :)

      Usuń
  3. cudnego roku 2016:) podoba mi sie nazwa bloga:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nazwa super ;) Wszystkiego magicznego w 2016!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przed Tobą cudowny okres w życiu,życzę powodzenia w realizacji wszystkich planów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jak najlepiej wykorzystam swoją szansę ;)

      Usuń
  6. szczęśliwego Nowego Roku :)
    Powodzenia w życiu :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie bój się dorosłości,lekko nie jest,ale daje się radę,zazwyczaj metodami rób i błędów :) Chociaż zdecydowanie wolałabym wrócić do czasów kiedy to nie byłam dorosłą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z całego serca pragnę być mamą. Dlatego nie chcę się już nigdzie cofać ;)

      Usuń
  8. Życzę powodzenia w spełnieniu Twoich marzeń i okiełznaniu obaw. Wkraczanie do innego, nowego światka zawsze powoduje lęk i to jest normalne. Trzymam kciuki za bezbolesne wejście do własnego domku i meblowanie go emocjami i przyziemnie- klamotkami wg swoich i partnera upodobań;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspomnienia zostają na zawsze, ale myślę też, że także wszystko co najlepsze przed Tobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. też nie robię potanowień:P jakoś nie robię tego szumu noworocznego i jest mi z tym dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze miałam takie podejście. Jednak od tego roku oczekuję czegoś więcej ;)

      Usuń
  11. Faktycznie duże zmiany się u Ciebie szykują :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Sama się na nie zdecydowałam więc nie powinnam teraz narzekać.

      Usuń
  12. Wszystkie nowości i drogi nieznane wywołują lek i obawy. Ale na pewno dasz sobie radę i tego Ci serdecznie życzę;) Do tej pory też nie rozumiałam tego szumu i szału na postanowienia noworoczne, ale jeśli mają być początkiem czy szansą na coś lepszego, to czemu nie?:)
    Pozdrawiam i powodzenia w blogowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Czasami warto coś sobie postanowić

      Usuń
  13. Gratulacje z okazji nadchodzącego ślubu i samych prostych ścieżek, na waszej drodze. Czerwiec radość z przygotowań do ślubu i przeprowadzki. I nie bój się, wspomnienia nie odejdą, będą przy Tobie zawsze. To co przeżyłaś przygotowało Cię do jutra.
    Powodzenia również na blogerek I ej drodze, miło będzie tu zaglądać!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam częściej :) Dziękuję za tak piękne i krzepiące słowa.

      Usuń
  14. Gratulacje z okazji nadchodzącego ślubu i samych prostych ścieżek, na waszej drodze. Czerwiec radość z przygotowań do ślubu i przeprowadzki. I nie bój się, wspomnienia nie odejdą, będą przy Tobie zawsze. To co przeżyłaś przygotowało Cię do jutra.
    Powodzenia również na blogerek I ej drodze, miło będzie tu zaglądać!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Tak, ten rok będzie całkowitą rewolucją!

      Usuń
  16. Same pozywtyne zmiany
    Mam nadzieję że dobrze Ci będzie na swoim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadzieję ;) Na pewno będzie dużo ciężej niż przy rodzicach.

      Usuń
  17. Nie bój się. Strach siedzi tylko w naszej głowie i da się nad nim zapanować. A zmiany są wspaniałe i dobre, więc...naprawdę nie ma się czego obawiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się panować nad strachem, ale czasami dopada mnie stres i muszę się wygadać ;)

      Usuń
  18. Powodzenia :) Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Spokojnie, na pewno dasz radę. Ja również stresowałam się "zerwaniem pępowiny" - było parę nocy zalanych łzami, ale... w tym roku miną 2 lata od wyprowadzki od rodziców i ślubu z mężem, a do tego za miesiąc zostanę mamą. Na wszystko przychodzi czas. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję :) Mam nadzieję, że ja również w najbliższym czasie będę mogła cieszyć się ciążą!

      Usuń
  20. Życzę powodzenia, nie tylko w prowadzeniu bloga, ale także w realizacji życiowych planów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to właśnie realizacja tych życiowych planów jest dla mnie najważniejsza.

      Usuń
  21. Kochana życzę Ci więc pomyślności w tym nowym roku i oby te nadchodzące zmiany okazały się zmianami na lepsze. Ślub i rozpoczęcie nowego etapu w życiu z mężem u boku to coś wspaniałego i bardzo szybko zrozumiesz, że nie było się czego bać chociaż teraz takie obawy są uzasadnione :) Niespełna dwa lata temu także mi towarzyszyły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło czytać, że z tymi swoimi lękami nie jestem osamotniona :)

      Usuń
  22. Wszystkiego dobrego :) Myślę że nie ma się czego bać a tym bardziej dnia zaślubin ; Przecież będziesz PRZY TOBIE UKOCHANY CZŁOWIEK :) Pozdrawiam i dzięki za odwiedziny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to, że moja miłość będzie obok najbardziej podtrzymuje mnie na duchu :)

      Usuń
  23. Powodzenia życzę w tym nowym roku! I nie ma co się bać tak tej dorosłości - czasem jest straszna, ale da się wytrzymać, szczególnie jeśli się ma przy sobie kochających ludzi :)

    OdpowiedzUsuń