Księdzu też zdarza się powiedzieć coś mądrego.



Jeżeli chcesz wiedzieć, co o danej grupie myślą inni to spytaj o to google. Po prostu wpisz w wyszukiwarkę "księża to", "nauczyciele to", "politycy to". Efekty mogą Cię zaskoczyć. 


Księża nie cieszą się wśród społeczeństwa zbyt dobrą opinią. Ludzie oczekują od nich, że będą wzorem i po części mają rację, ale należy pamiętać, że ksiądz też jest człowiekiem i zdarza mu się grzeszyć. Wydaje mi się jednak, że większość opinii opiera się na stereotypach. Myślę, że w każdej profesji zdarzają się ludzie dobrzy i źli. To, że jeden ksiądz postępuje źle nie oznacza, że wszyscy są źli. 

Choć z duchownymi zbyt wielkich kontaktów nie utrzymuję to zdarzyło mi się z ich ust usłyszeć kilka mądrych prawd. Mam ochotę się nimi z Wami podzielić.


Jeżeli nie umiesz być sam to tym bardziej nie będziesz potrafił być z drugim człowiekiem.

Są ludzie, którzy nie potrafią być sami. Szukają miłości na siłę i nawet jeżeli wydaje im się, że szczerze kochają to w rzeczywistości jest inaczej. Ich miłość nigdy nie jest bezinteresowna, zawsze oczekują czegoś od drugiej osoby: wsparcia, czułości, rozmów, poświęcania czasu, wysłuchania. Dopiero, gdy nauczymy się żyć samemu możemy stworzyć szczęśliwy związek. Trafiły do mnie te słowa, przemyślałam je, dopasowałam do siebie z przeszłości i popieram to w stu procentach.

Wśród wszystkich pedofili tylko malusieńki procent stanowią księża. 

Jeżeli jednak pedofilem okaże się ksiądz to sprawa jest nagłaśniana gdzie tylko się da. W rzeczywistości najczęściej dzieci są krzywdzone przez najbliższych- przyjaciół rodziny, wujków, itd. Takie sprawy bardzo rzadko wychodzą. Ba! W takich sytuacjach rodzice nawet starają się tego nie dostrzegać. Szukają innego wytłumaczenia dziwnego zachowania dziecka. "To przecież niemożliwe żeby mój brat zrobił coś takiego!" Myślisz podobnie, prawda? To smutne, ale bardziej prawdopodobne jest to, że to Twój brat/mąż/siostra(?) skrzywdzą w ten sposób Twoje dziecko niż to, że zrobi to ksiądz z pobliskiej parafii...

W miłości różnica wieku jest nieistotna. 

Kościół nie ma nic przeciwko związkom, w których występuje duża różnica wieku. Mimo tego często słyszałam, że "to nie po chrześcijańsku" i że to "tak brzydko jest". Ludzie, którzy decydują się na takie związki muszą liczyć się jednak z wieloma wyrzeczeniami. Wiadomo, że np. dwudziestoletni i czterdziestoletni ludzie myślą inaczej. Dla mnie taki związek odpada. Dlaczego? Chcę mieć liczną gromadkę dzieci. Myślę, że starszy partner miałby co do tego pewne obawy, a ja nie potrafiłabym z tego zrezygnować.

Jeżeli ktoś planuje małżeństwo i jednocześnie zakłada, że jeżeli będzie źle to się rozstanie nie powinien wychodzić za mąż/żenić się. 

Wielu ludzi ma takie podejście. Niejednokrotnie słyszałam, że jestem głupia, że tak wierzę w moją miłość. Często słyszę "skąd wiesz co będzie za kilka lat?" "znałam już takich, co tak gadali. X lat byli ze sobą i się rozstali". No i co z tego? Ja biorę ślub na zawsze. Jeżeli będzie źle to będę walczyć. Nie odpuszczę! Po za tym statystyki mówią, że związki przyjaciół rzadko się rozpadają a statystyki nie kłamią ;)

Oprócz tego w pamięci utkwiło mi jeszcze to, że filmy pornograficzne uczą egoizmu, seriale telewizyjne pokazują same rozstania i manipulują naszą podświadomością a zdradzający często jest tak samo winny zdrady jak osoba zdradzana. Nie wiem czy jest sens rozwijania akurat tych myśli, ale jeżeli kogoś interesuje moje zdanie na ten temat to chętnie rozpiszę się o tym trochę bardziej.

Na zakończenie mam jeszcze dwie mądrości, których mój malutki móżdżek nie ogarnia wcale. Z tym nie zgadzam się ani trochę:

2. Chłopcy pod żadnym pozorem nie powinni mieć długich włosów- to grzech!

Co Wy sądzicie na te tematy? Zgadzacie się ze mną czy macie całkiem odmienne zdanie?

Melduję Gotowość

Mam na imię Marta i nie potrafię napisać nic o sobie. Nigdy nie umiałam. Co mogę powiedzieć? Jestem straszną niezdarą i niesamowicie pragnę zostać dobrą żoną i matką. W każdym wpisie zdradzam się po trochę więc jeżeli jesteś zainteresowany moją osobą to czytaj, na zdrowie ;)

42 komentarze:

  1. znam wiele brzydkich zachowań... zjawisk... jednym z nich jest wchodzenie z butami w życie innych. Dla mnie to piękne jeśli dwoje ludzi sie kocha i chce być ze sobą na zawsze... a co z tego wyjdzie... no cóż... różne scenariusze pisze życie...
    Myślę że praca nad sobą jest to sporą wartość i daje więcej dobrego niż skupianie sie na niedostatkach innych ludzi. Co jest oczywiście łatwiejsze...bo do uczciwego przyjrzenia sie sobie potrzebna jest dojrzałość, która nie zawsze idzie w parze z wiekiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się nie oceniać innych i skupiać właśnie na sobie, na tym co ja mogłabym robić lepiej.

      Usuń
  2. chłopcy z długimi włosami to inna płeć przecie to zło!;p

    OdpowiedzUsuń
  3. dodaj gadżet obserwatorów googla b nie mogę Cię dodać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o to co teraz znajduje się na samej górze na pasku bocznym? Jeszcze się w tym wszystkim trochę gubię ;)

      Usuń
    2. SPAMuje Ci Leon trochę?;p

      Usuń
    3. Ale to bardzo miłe ;) Mój weekend zaczął się dopiero dzisiaj. Tak to niestety jest jak się pracuje systemem równoważnym. Na szczęście jeszcze tylko kilka dni i zacznę nową pracę :)

      Usuń
  4. Wszędzie są różni ludzie - i też wśród księży! PS. Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. niektórym chłopakom pasują długie włosy
    pozatym jak są czyste i zadbane, to każdego indywidualna sprawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Przecież nawet Jezus przedstawiany jest jako postać z długimi włosami.

      Usuń
  6. Podoba mi się Twoja wiara w miłość, ja ze swoim mężem jesteśmy już 36 lat razem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uważam że nie ma co wszystkich księży wrzucać do jednego wora. Wiadomo że nie każdy ksiądz jest księdzem z powołania i może w tym jest problem.
    Uważam że ludzie powinni pomieszkac ze sobą przed ślubem aby lepiej się poznać i wiedzieć na co się piszą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem zdania, że tacy młodzi ludzie powinni ze sobą pomieszkać przed ślubem. Wtedy można stopniowo, powoli uczyć się swoich przyzwyczajeń bo każdy je ma, ja nie chciałabym być rzucona na głęboką wodę, nawet jeśli bardzo mocno kocham.

      Usuń
  8. "Jeżeli ktoś planuje małżeństwo i jednocześnie zakłada, że jeżeli będzie źle to się rozstanie nie powinien wychodzić za mąż."

    To nieco feministyczne podejście :D Sugeruje że facet jest złem, może gdy ktoś nie jest pewien swego związku nie powinien tylko nie wychodzić za mąż, ale też się żenić, co? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mówiłam żebyś czytał teksty przed opublikowaniem to nie chciałeś ;P Dobra, mój błąd. Nie uwzględniłam, że mogą czytać mnie także mężczyźni :* Już to jakoś poprawiam.

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Temat rzeka. Mało wśród księży osób z prawdziwym powołaniem niestety...

    OdpowiedzUsuń
  11. Człowiek ze swej natury to mimo wszystko "zwierzę stadne" i potrzebuje bliskości drugiego człowieka, rozmowy, gestów itp. Chociaż nie powiem, że samotność jest zła, bo czasami naprawdę się przydaje. Jednak na dłuższą skalę nie prowadzi do niczego dobrego.
    W dzisiejszych czasach i tego co dzieje się w polityce księża (z racji tego, że Kościół mocno wpycha się w politykę) tracą uznanie w ocach młodego pokolenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jest dokładnie tak jak piszesz. Coraz więcej osób odwraca się od Kościoła jako instytucji- ja także.

      Usuń
  12. Ksiądz też człowiek i niestety różni się zdarzają, zarówno Ci mądrzy, którzy mają jakieś wartości do przekazania, jak i Ci którzy chcą być bardziej święci od Papierza.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ludzie bywają różni więc i wśród księży jest tak samo, mogą być świetnymi ludźmi albo wręcz odwrotnie...
    Szczególnie spodobał mi się Twój 1 punkt, nie ma co szukać kogoś na siłę, wtedy nigdy się to nie kończy dobrze, ale kiedy nauczymy się być sami ze sobą wtedy spotyka nas miłość:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może dlatego, że wtedy bardziej dostrzegamy swoją wartość i emanujemy pozytywnymi wibracjami ;)

      Usuń
  14. Ciężki temat. Są księża z prawdziwego zdarzenia (z powołania), z których poglądami ciężko się nie zgodzić, którzy przyciągają ludzi jak magnez, ale są i tacy, od których ludzie stronią bo po prostu ich poglądy są skrajne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Punkt 1 i 3 , w aktualnym okresie mojego życia , doceniam te słowa. Chyba właśnie nie potrafię być sama , dlatego też nie umiem utrzymać u Siebie faceta. dopiero gdy chce odejść , doceniam co tracę.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że to dostrzegasz. Życzę Ci zatem żebyś nauczyła się kochać siebie. Wtedy miłość mężczyzny nie będzie Ci tak bardzo potrzebna i... jak na ironię pewnie się pojawi :)

      Usuń
  16. Ja znam prawie samych fajnych księży i pierwsze słyszę, żeby długie włosy u faceta byłe złem. Halo, kto widział wizerunek Jezusa powinien puknąć się w czółko przy takim stwierdzeniu :))))
    Księża to LUDZIE, a ludzie to.. ludzie właśnie, mogą się mylić, mieć złe intencje, nie mieć powołania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja żadnego NRMALNEGO księdza nie znam :D

      Usuń
  17. Podjęłaś kontrowersyjny temat :) Powiem Ci co powiedział mi ksiądz Dominikanin: "nie jest grzechem to, że z nim mieszkasz, nie jest grzechem to, że masz nieślubne dziecko, grzechem jest to, że uprawiasz seks bez ślubu". Całkiem inne zdanie od innego księdza niż Twój. Co do długości włosów, pierwszy raz słyszę takie rzeczy. Nie jestem"zakochana" w księżach ,absolutnie, ale jestem obiektywna, i jeżeli jeden jest "dziwny" tonie znaczy, że wszyscy są. Mam w rodzinie dwóch"czarnych" i są świetni,normalni, z normalnym podejściem do człowieka. Ludzie wkładają wszystkich do jednego wora bo tak łatwiej wybielić siebie, odwrócić kota ogonem. Niestety,taka jest prawda, jesteśmy katolikami to się stosujemy do tej wiary, albo nim nie jesteśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy właśnie od charakteru człowieka, jego podejścia. Tą głupotę o długich włosach walnął ksiądz, który uczył mnie religii w gimnazjum. Na jego lekcjach nawet ruszać się nie mogliśmy ani trzymać długopisu w rękach, bo to go rozpraszało...

      Usuń
    2. No właśnie,ksiądz księdzowi nierówny. Raz w życiu trafiłam na takiego, który zalazł mi za skórę(nasz obecny proboszcz), ale poszłam do niego, powiedziałam co mi na sercu leży, że szacunku może wymagać, ale to działa w dwie strony i chyba jako jedyna mam z nim spokój :)

      Usuń
  18. mieszkam z facetem, bez ślubu i to były moje pierwsze święta bez spowiedzi - chodź ponoć już rozgrzeszają :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam, że ksiądz może odmówić rozgrzeszenia tylko w przypadku bardzo ciężkich grzechów, takich jak np. zabójstwo.

      Usuń
  19. Fajny post
    ciekawy temat poruszyłaś ...miło się go czytało
    Obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O długich włosach u chłopców nie słyszałam, ale to niezłe! :D Ja generalnie mam dość ambiwalentny stosunek do księży. Znam paru, których mądrości wręcz porażają swoją głupotą, ale na swojej drodze poznałam również kilku księży z powołaniem, którzy naprawdę podchodzą do innych po ludzku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie zależy na kogo trafimy. Czasem jedna osoba, która reprezentuje jakąś grupę może nam tak podpaść, że później uprzedzeni jesteśmy do wszystkich.

      Usuń
  21. Mnie instytucja kościoła trochę zniechęca, ale nie uważam, że każdy ksiądz jest zły. Ksiądz to też człowiek a ludzie są różni. Co do tego mieszkania przed ślubem to ja mieszkam ze swoim partnerem już długi czas bez ślubu i mamy dziecko. Nigdy nie będę uważała, że fakt, że urodziłam malutką przed ślubem jest grzechem bo to największe szczęście jakie mnie spotkało.

    OdpowiedzUsuń