Chcę kochać tak jak moi rodzice!


Pamiętacie jakąkolwiek pracę pisemną, którą musieliście pisać będąc w szkole? Ja pamiętam, że będąc w liceum musiałam napisać o małżeństwie, które ma minimum dziesięcioletni staż i wciąż się kocha. Od razu wiedziałam o kim chcę napisać chociaż większa część moich znajomych miała z tym problem. Uświadomiłam sobie wtedy, że jestem prawdziwą szczęściarą- mam rodziców, którzy się kochają! 


Chyba jako jedyna w klasie dostałam szóstkę, ale to miało dla mnie najmniejsze znaczenie. Pisząc ten tekst o miłości moich rodziców zastanawiałam się nad każdym słowem, chciałam jak najlepiej opisać coś, czego w rzeczywistości nie da opisać się wcale. Ogromnie ubolewam nad tym, że nie mogę go teraz przeczytać. Pamiętam, że pisałam o tym, że na wszystko musieli ciężko pracować i stawić czoła wielu przeciwnościom. Nikt nie podawał im niczego na tacy. Byli z zupełnie innych rodzin i mieli odmienne charaktery, ale szybko znaleźli dla siebie złoty środek. Wspominałam to, że zawsze się wspierali i spędzaliśmy razem każdą wolną chwilę i to, że to dzięki nim potrafię kochać i wierzę w siebie, bo wiem, że dla kogoś znaczę naprawdę wiele.

Pisałam o tym, że miłość moich rodziców widać na każdym kroku i że uwielbiam, gdy zaczynają ze sobą tańczyć. W domu, do muzyki z reklamy lub filmu. Tata, gdy tylko usłyszy jakąś piosenkę prosi mamę do tańca. Patrzę na to od dziecka i nie mogę się napatrzeć. Tańczą, uśmiechają się do siebie i patrzą sobie w oczy tak głęboko, że nie dostrzegają nic innego. Są ubrani w zwykłe, domowe ubrania a wyglądają jak królewska para, która tańczy na jakimś balu. Tak romantycznej sceny nie zobaczycie nawet w najbardziej romantycznych filmach!

Dlaczego o tym piszę? Bo dzisiaj znowu tańczyli... Mama w piżamie i z ręcznikiem na głowie a tata w dresowych spodniach i szarej koszulce. Wyglądali jak z bajki. Moi rodzice są małżeństwem od ponad dwudziestu pięciu lat i wciąż okazują sobie miłość, wciąż są w sobie zakochani i wyglądają na zakochanych! To oni pokazują mi, że taka bajkowa miłość na zawsze istnieje. Mam nadzieję, że razem z Adrianem stworzymy coś równie pięknego, miłość, która tak samo jak miłość moich rodziców zasłuży na szóstkę! 

Melduję Gotowość

Mam na imię Marta i nie potrafię napisać nic o sobie. Nigdy nie umiałam. Co mogę powiedzieć? Jestem straszną niezdarą i niesamowicie pragnę zostać dobrą żoną i matką. W każdym wpisie zdradzam się po trochę więc jeżeli jesteś zainteresowany moją osobą to czytaj, na zdrowie ;)

55 komentarzy:

  1. Też mam takich wspaniałych rodziców i powiem Ci, ze to wcale nie ułatwia małżeństwa, bo człowiek ma za duże wymagania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie! Moi rodzice są małżeństwem z jeszcze dłuższym stażem i również wciąż są mocno zakochani :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę Ci, bo to co łączyło moich rodziców miłości nie przypominało.Byli ze sobą 37 lat, ale każdy żył jakby osobno, i zawsze marzyłam o tym, by moje małżeństwo było inne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po Twoich wpisach wnioskuje, że Ci się to udało. Wydajecie się być fajną rodziną.

      Usuń
    2. Tak, udało się :) Też mamy wzloty i upadki, ale nasza miłość jest chyba nawet większa niż na początku :)

      Usuń
  4. Dla mnie również rodzice są przykładem idealnej miłości. Widzę ich szczęście, szacunek jaki sobie okazują, troskę. Ja również marzę by moje małżeństwo było tak trwałe jak małżeństwo moich rodziców.

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy chciałby mieć takich rodziców, niestety nie zawsz tak jest

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę.. Moi rodzice są ze sobą ponad 30 lat i niestety coraz gorzej wygląda sytuacja między nimi. Cieszyłabym się, gdyby się rozwiedli, może nie musiałabym słuchać ciągle pretensji itd.. Też bym chciała z moim chłopakiem stworzyć taką rodzinę, jaką stworzyli Twoi rodzice. Żeby moje dzieci nigdy nie cierpiały. Pozdrawiam i pozdrowienia dla rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za pozdrowienia. Życzę Ci, aby udało Ci się stworzyć rodzinę jak ze snów!

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć :)

      Usuń
  7. Moi rodzice też bardzo sie kochali, szkoda że nie każdemu dane przeżyć taką miłość...

    OdpowiedzUsuń
  8. ale to jest piękne opisane! aż łezka się zakręciła...

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna historia :) Życzę Wam takiej miłości jak Twoich rodziców ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wzruszająca historia, pięknie napisałaś. Ja chcę być takim przykładem dla mojego synka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tacy rodzice to naprawdę najwspanialsze co może spotkać dziecko.

      Usuń
  11. Świetnie, że po mimo upływu czasu potrafią nadal ceszyć sobą

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim zdaniem Pani Ania i Pan Rysiu naprawdę są kochającym się małżeństwem,sama na własne oczy widujemy wspólnie spędzają czas, grając w skrable we dwójkę, są dla siebie życzliwi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grają w Remika ;P No ale fakt- nawet wtedy są dla siebie życzliwi :)

      Usuń
  13. Świetnie, że wychowałaś się w atmosferze miłości i wzajemnego szacunku:) A takie wartości na pewno przekażesz swojemu związkowi, przyszłej rodzinie i jak sztafeta pójdzie dalej;)
    Pozdrawiam i obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakbym czytała o moich rodzicach ! Chociaż dawno nie widziałam ich tańczących ;p Ale uwielbiam słuchać jak się śmieją oglądając kabarety :D

    OdpowiedzUsuń
  15. No ja się zaliczam do tej grupy, która nie miała tych kochających się rodziców (ale lubili ze sobą tańczyć :D). Może i ja w związku z tym nie miałam wygórowanych wymagań co do moich chłopaków? Nie wierzyłam w miłość i byłam najmniej romantyczną istotą jaka chodziła po tym świecie chyba. Dla mnie związki były zawsze bardzo pragmatyczne. No oczywiście dopóki nie pojawił się ON :) Zazdrozczę trochę takich relacji w rodzinie. Liczę jednak na to, że moje dzieciaczki kiedyś dostaną szóstkę za takie wypracowanie o swoich rodzicach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam więc za to kciuki. Dobrze, że ON się pojawił ;) Każdy zasługuje na taką miłość.

      Usuń
  16. Moi rodzice zaczęli się spotykać,gdy mama miała 14 lat,a tata 16.Dla każdego z nich to była pierwsza miłość,przeżyli ze sobą wiele lat,choć też nie było im łatwo.Mama zmarła trzy lata temu.Tata nadal nie potrafi oglądać jej zdjęć bez wzruszenia

    OdpowiedzUsuń
  17. Zadziwiające jest to, że takie małżeństwa to teraz rzadkość. Uczucie trzeba pielęgnować a ludzie stają się coraz bardziej leniwi i rezygnują zamiast walczyć a to smutne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moi rodzice są ze sobą prawie 30 lat. To jest miłość!

    OdpowiedzUsuń
  19. Też mam to szczęście być córką kochającego się od 44 lat małżeństwa:)
    A u męża w rodzinie wszyscy żyją jakby obok...

    OdpowiedzUsuń
  20. Uczucie między Twoimi rodzicami jest na pewno przepiękne! Życzymy Ci tego samego dla Ciebie i Adriana❤ Buziaki!:*

    www.linailia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Taka trwała i piękna miłość to marzenie chyba każdej kobiety. Wspaniałych masz rodziców, a mając taki wzorzec z całą pewnością i Ty będziesz potrafiła stworzyć taki związek czego oczywiście bardzo Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wierzę, że tak będzie. Obydwoje pochodzimy z takich rodzin, oboje napatrzyliśmy się na takie wspaniałe obrazy w dzieciństwie. Zostaliśmy wychowani w miłości i mam nadzieję, że nigdy z niej nie zrezygnujemy.

      Usuń
  22. piękne :) aż łzy się cisną do oczów :)
    Bardzo mądry post :) pełen nadzieji na miłość :)

    OdpowiedzUsuń
  23. I tez chce mieć w przyszłości taki związek , oparty na wzajemnym szacunku , wsparciu i szczęściu a przede wszystkim Milosci ;-) wzruszam sie jak widzę gdzies na ulicy jakas parę , starsza juz , trzymająca sie za ręce . niby takie zwyczajne a jednak . zycze Ci z przyszłym mężem takiej Milosci jaka doświadczyli twoi rodzice ;-) pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. I tez chce mieć w przyszłości taki związek , oparty na wzajemnym szacunku , wsparciu i szczęściu a przede wszystkim Milosci ;-) wzruszam sie jak widzę gdzies na ulicy jakas parę , starsza juz , trzymająca sie za ręce . niby takie zwyczajne a jednak . zycze Ci z przyszłym mężem takiej Milosci jaka doświadczyli twoi rodzice ;-) pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi rodzice też wciąż trzymają się za ręce- to piękny widok.

      Usuń
  25. Ej, zgadzam się! Mnie rodzice nauczyli jak stworzyć cudowny związek. Chyba dlatego zdecydowałam się wyjść za mąż. Gdybym była z innej rodziny chyba nigdu bym się nie odważyła. :)
    A moi dziadkowie byli ze sobą 64lata! I do ostatniej chwili kochali się najmocniej. To było piękne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie coraz mniej osób decyduje się na ślub. Moi rodzice dali mi taki przykład, że nie wyobrażam sobie innego życia.

      Usuń
    2. Niestety. Bo i taki idzie przykład, takie powiedzenie "że to papier" i że "kocha się bez papierka". Kocha owszem, ale żeby zrozumieć co daje ten "papier" to trzeba się odważyć. :)

      Usuń
  26. I moi tacy kochani są tez :) Zostaję u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miło się czyta ten opis:):) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. To rzeczywiście piękne, ale nie zbyt często się zdarza i myślę, że możesz nazwać siebie szczęściarą. Po dwudziestu latach wiele par jest ze sobą bardziej z przyzwyczajenia, poczucia obowiązku lub z wygody niż z miłości. Wyobrażam sobie, że tacy ludzie jak Twoi rodzice, potrafią stworzyć ciepły, przytulny dom i wychować cudowne dzieciaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale piękne masz doświadczenia z miłością rodziców :) To musi byc niesamowity widok tańczącej królewskiej pary :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja niestety nie miałam takiego przykładu...
    Ale mam nadzieje, że moje dziecko będzie mogło czerpać przykład ze swoich rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko w Twoich rękach ;) Życzę powodzenia.

      Usuń
  31. Myślę że to co wyniesiemy z domu jako dziecko wpływa na nasze dorosłe życie .Życzę Ci tego byś była równie szczęśliwa jak Twoi rodzice .Na 100 umiesz kochać :) Więc i TY tańcz ,Tak żeby zakwasów nie było :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet zakwasy mogą się pojawić ;) Coś kosztem czegoś.

      Usuń
  32. ja też zawsze tak chciałam, taką rodzinę stworzhyć, jak moi Rodzice stworzyli. Bo o ni są z tych, co naprawiają jak sie coś psuje, a nie wyrzucają do kosza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie powiedziane. Moi rodzice też naprawiają. Teraz wszystko jest ogólnodostępne, to nas uczy, że nie trzeba już się tak bardzo starać, dbać o coś.

      Usuń
  33. Super, mieć taki żywy wzór w domu, który można dalej ponieść w świat....

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajny tekst, zgadzam się masz wielkie szczęście. Obserwowanie takiej miłości daje wiele motywacji:] Pozdrawiam ciepło a w wolnej chwili zapraszam do mnie www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com :]

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudownie! A u mnie widzisz nie było przykładu z góry, ale to było tez motywujące dla mnie, by stworzyc lepsze małżeństwo :)

    OdpowiedzUsuń