Miło mi się z Tobą pije!


Wszyscy dookoła kichają, prychają i smarkają. Dzieci latają z glutami do pasa, a dorośli z chusteczkami. Wszędzie słychać donośne APSIK, a kolejki do lekarzy są dłuższe niż te w supermarketach tuż przed świętami. Co jest najlepsze na takie glutki w nosie i złe samopoczucie? Herbata! 

Jestem prawdziwą herbaciarą. Taką z krwi i kości, która nie wytrzyma kilku godzin bez szklanki zielonej albo czerwonej herbaty, która potrafi poprawić samopoczucie i wywołać w człowieku lepszy nastrój. Rozsiadasz się wygodnie, przykrywasz kocykiem, bierzesz w rękę świetną lekturę, a w drugą gorącą herbatę. Czytasz w skupieniu i co jakiś czas popijasz herbatę. Jesteś niesamowicie pochłonięta lekturą, a tu... Fuj! Fusy z herbaty.  Nie cierpię tego! Nie! Nie! Nie! Jak dla mnie nie ma nic gorszego i chyba dlatego zwróciłam uwagę na niesamowicie kolorowe i piękne zaparzacze do herbaty, które postanowiłam mieć. 
Takie ustrojstwa to niepotrzebny wydatek. Przecież da się bez nich żyć. No tak, ale czasem fajnie jest nieco pokolorować swoje otoczenie. Lubię kolory więc wzięłam pędzelek, farbki i namalowałam piękne zamówienie ;) Zamówiłam cztery metalowe zaparzacze i dwa silikonowe. Chcecie wiedzieć jak i czy w ogóle się sprawdziły?
Metalowe zaparzacze wydały mi się na początku zdecydowanie za duże. Myślałam, że po wyjęciu ich ze szklanki prawie nic nie zostanie w środku. Bardzo się myliłam. Zaparzacze nie zmieniają smaku herbaty i są pojemne. Fajne w nich jest to, że opadają na dno i nie plątają nam się, gdy pijemy. Dzięki temu tak naprawdę nie musimy ich wyciągać ze szklanki. Ich dużym minusem jest zdecydowanie to, że bardzo łatwo można je zniekształcić i nie są do końca szczelne. Niewielka część fusów 'ucieka' przez szczelinki. Bardzo łatwo się je myje i przechowuje. O walorach estetycznych pisać nie będę, bo o gustach się nie dyskutuje, co nie? Mi bardzo podobają się te pomarańczki i truskawki.


Silikonowe zaparzacze mają dużo mniejszą, ale wystarczającą pojemność. Mieszczą się do nich prawie dwie łyżeczki herbaty. Niestety herbatę ciężko w nich umieścić, a podczas picia zaparzacze unoszą się na powierzchnię. Rekompensatą jest za to ich szczelność, bo te nie wypuszczą z siebie ani jednego fusa. Czyszczenie ich jest jeszcze łatwiejsze niż tych metalowych. Największym atutem jest jednak ich trwałość. Mój chrześniak może latać z nimi po całym domu i jestem pewna, że nie uszkodzi ani zaparzaczy ani siebie ;)


Wiecie jednak co jest najlepszego w nich? To, że dzięki nim możesz podczas picia herbaty poczuć się jak Królowa Angielska ;) Wytworna herbatka z ukochanym to bardzo miły akcent na zakończenie lub rozpoczęcie dnia. 

Melduję Gotowość

Mam na imię Marta i nie potrafię napisać nic o sobie. Nigdy nie umiałam. Co mogę powiedzieć? Jestem straszną niezdarą i niesamowicie pragnę zostać dobrą żoną i matką. W każdym wpisie zdradzam się po trochę więc jeżeli jesteś zainteresowany moją osobą to czytaj, na zdrowie ;)

58 komentarzy:

  1. Uwielbiam celebrować picie herbaty. Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też lubię herbaty:) piję dużo, najwięcej czarnej smakowej;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Herbata to jest to .Uwielbiam z jabłkiem i cynamonem :) Ostatni też piję dużo pokrzywy , polecam na włosy (Zapuszczam a ponoć dobra )Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę właśnie nad pokrzywą. Dużo pozytywnych opinii o niej krąży.

      Usuń
  4. Herbatę najlepiej pije się wtedy gdy z nosa leci ciurkiem Niagara

    OdpowiedzUsuń
  5. ja herbatę piję tylko zieloną z wielkiego kubka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też lubię herbatę. :)
    Szczególnie gdy piję ją z córką. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pijam głównie zieloną herbatę, ale nie taką fusiastą, więc zaparzaczy nie używam. A w zimie robię sobie też wszelkiego rodzaju herbatki rozgrzewające, z dodatkiem cynamonu i imbiru.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam takie same szklanki :) Też lubię herbatę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Herbatki uwielbiam i to różnorodne :-) ALe piję tylko z kubków, ewentualnie z filiżanek- ze szklanek nie cierpię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja znowu tylko ze szklanek. Nie cierpię kubków.

      Usuń
  10. Kiedyś nie lubiłam herbaty ale ostatnio zauważyłam, że lubię celebrować taką chwilę (może dlatego że odmawiam sobie słodyczy hehe ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam zupełnie odwrotnie. Jestem straszną kawiarą, a herbatę pijam tak jak inni kawę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pycha :) herbata z miodem cytryną i sokiem malinowym :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie próbować rożne herbatki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ostatnio często piję zieloną herbatę. :) zawsze do śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja najbardziej lubię czarną herbatkę z cytryną mmm:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też taką bardzo lubię, ale nie mogę, bo strasznie się po niej czuję.

      Usuń
  16. Też jestem wielką herbaciarą jak Ty;) Ale pijam z wielkiego kubka, aby zbyt szybko się nie skończyła:)

    OdpowiedzUsuń
  17. My parzymy wieczorem herbatę o różnym składzie w dzbankowym termosie o pojemności 1 litra i wypijamy, dolewając tak od niechcenia do filiżanki. Czasem zastanawiamy się kto wypił herbatę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wieczorami, z siostrą piję najwięcej.

      Usuń
  18. Ja uwielbiam owocowe herbatki :) Chyba od czasów ciąży się do nich tak przyzwyczaiłam, że teraz je nałogowo pijam. A do tego jeszcze cytrynka wyciśnięta i jest taki słodko-kwaśny posmak :) A te zaparzacze fajne, szczególnie te silikonowe serducha :) Gdybym piła fusiastą herbatę, na pewno bym sobie takie kupiła, bo też czasem lubię otaczać się takimi małymi pierdołami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie żałuję tego zakupu, zwłaszcza, że cena nie jest jakoś szczególnie wygórowana.

      Usuń
  19. Wszystko się fajnie prezentuje :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwację i nie pozostaje biernym obserwatorem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Po poniedziałkowej wizycie u lekarza przydałaby mi się melisa , heheh.
    Ja to uwielbiam zieloną herbatę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam herbatę, choć i kawkę też lubie. Kocham też gadżety jak zaparzacze do herbaty a te sa naprawdę śliczne

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam herbatę. Zawsze zaczynam dzień od herbaty i śniadania, i kończę na herbacie, właśnie teraz zaparzyłam :P

    OdpowiedzUsuń
  23. z racji, że uwielbiam pić herbatę i zupełnie nie tykam kawy, to dla mnie moje herbatki to taka celebracja dnia i zaparzacze też uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ostatnio stałam się prawdziwą herbatomaniaczką :)

    Dodaje do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam herbatę. Chyba wszystkie jej rodzaje, wszelkie urozmaicenia, a takie zaparzacze nie tylko są bardzo praktyczne, ale do tego najzwyczajniej w świecie ładnie wyglądają :) Ja najbardziej lubię taki zaparzacz jak Twój silikonowy (ten ostatni). Używam bardzo podobnego i jak dla mnie to numer jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnie oczywiście zdarza się napić zielonej herbatki z cytrynką, ale poniewaz uwielbiam kawe i zazwyczaj pije jej dwie filizanki dziennie,to z herbaty często już rezygnuje

    OdpowiedzUsuń
  27. do tej pory miałam tylko takie metalowe zaparzacze

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajne te zaparzacze takie inne kolorowe i wesołe

    OdpowiedzUsuń
  29. Musze się w coś takiego zaopatrzyć :) I zacząć pić normalną herbatę a nie tą w saszetkach

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubie herbaty... chociaż z kawą u mnie nie wygrają ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Absolutnie kocham herbatę! Jestem mega fanką herbat! :D A co do tych gadżetów - są przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kocham herbaty! Im bardziej dziwne, tym lepsze. Mogłabym mieszkać w herbaciarni :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też uwielbiam herbaty! Nie lubię jakiś owocowych, lubię czarne, zielone, a ostatnio dostałam angielską i jestem nią zachwycona. Pyszna! "Fusowych" nie piję, właśnie przez fusy :( Tak samo jak z kawą, przez fusy nie piję kawy parzonej, tylko rozpuszczalną :)
    Miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ja mam taką silikonową truskawkę:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja pijałam herbatę jedynie kiedy czułam, że zbliża się przeziębienie. Odkąd karmię piersią, piję z rana z mleczkiem zamiast kawy :) Kiedy skończę karmić pewnie wrócę do dawnych nawyków ^^

    OdpowiedzUsuń
  36. uwielbiam herbatkę, szczególnie zieloną, w dużych ilościach. mogłabym ją z wiadra pić:) i zauroczona jestem wszelkimi akcesoriami z nią związanymi :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie wiem od czego to zależy, ale herbatę piję tylko w okresie jesienno - zimowym. W lecie nawet mrożona mi nie smakuje :) Lubie też zaparzać liście lipy, mają bardzo charakterystyczny smak, polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak najbardziej podzielam opinie na temat herbatki co do przeziębienia i innych podobnych dolegliwości. Sama ostatnio stosuje także napar z czystka, i z pewnością pomyślę o rozparzaczu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Herbatę piłabym litrami, szczególnie z cytryną i miodem ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja muszę sobie takie zaparzacze kupić :) !

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja też uwielbiam herbatę ale zdecydowanie wolę czarną. Taki metalowy zaparzacz mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Kocha zieloną herbatę i chętnie bym się napiła takiej z zaparzacza -gdyby tylko mnie ktoś na taką zaprosił i mi zrobił ;) Tak to jest sugestia!

    OdpowiedzUsuń
  43. Zieloną herbatę piję hektolitrami i w sumie piję tylko zieloną, chyba że nie ma to wtedy czarna :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja kocham chyba wszelkie rodzaje herbaty, ale najbardziej smakują mi te przywiezione z pól herbacianych w Malezji. Może przez sentyment? Do zaparzaczy jakoś nie mogę się przekonać. Może dlatego, że jedynym odpowiednim dla mnie rozmiarem jest cały dzbanek herbaty na raz;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Też kiedyś byłam nałogową herbaciarką, ale teraz się powoli przerzucam na kawę :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Oj tak... herbatka jesienną porą jest najlepszą przyjaciółką :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Odpowiedzi
    1. Nie, nie. To ciasto własnoręcznie robione przez mojego męża :)

      Usuń
  48. Hahaha! Też jestem herbaciarą! Obserwuję i pozdrawiam! ^^

    OdpowiedzUsuń