Historia tajemniczych magnesów i inne kolejowe żarty i żarciki.


Znajdź mi człowieka a znajdę kawał do niego pasujący! Nieważne czy to Polak, Niemiec, policjant, blondynka czy baca. Każda narodowość, grupa społeczna czy zawód ma swoje cechy charakterystyczne, które osobom postronnym mogą wydawać się śmieszne. Chyba właśnie tak powstają kawały. Najważniejsze jest to, aby nabyć umiejętności śmiania się z samego siebie! Poczucie humoru mam dość duże, a jutro moje święto- dzień kolejarza, więc dzisiaj pod lupę pójdzie zawód bardzo bliski mojemu sercu. Uogólniając- dzisiaj o wszystkim co związane z koleją...

Skoro o kolei mowa to czuję się zobowiązana wyjaśnić Wam, że te tajemnicze magnesy to tak naprawdę zwykłe zderzaki. Zaskakujące jest to, jak wielu ludzi myślało, że to jakaś magnetyczna siła łączy ze sobą wagony. Noo dobra, przyznam się. Jako mała dziewczynka też tak myślałam! Tak naprawdę wagony połączone są ze sobą sprzęgami, które znajdują się między zderzakami. Zadaniem zderzaków jest jedynie łagodzenie siły z jaką napierają na siebie wagony i utrzymywanie ich w odpowiedniej odległości. Ot, takie zwykłe, mało magiczne zastosowanie.

Gotowi na kilka kawałów, które w kolejowym środowisku krążą chyba dłużej niż ja żyję? No to zaczynamy!

Jest środek nocy, pośpiech pędzi przed siebie. Nagle wyskakuje z szyn, zaczyna jechać przez pola w stronę lasu. W ostatniej chwili skręca i z powrotem wraca na tory. Kierownik pociągu wrzeszczy na maszynistę: "No co Ty? Chciałeś nas pozabijać?". Na to maszynista odpowiada: "Musiałem się tak zachować. Na torze stał radziecki żołnierz". "Mogłeś go przecież przejechać"- wrzasnął wciąż zdenerwowany kierownik. "No przecież chciałem, ale zaczął zwiewać do lasu" odparł maszynista.

Dziecko kolejarza wraca do domu po pierwszym dniu w szkole i od progu zdenerwowane krzyczy: "Oszukali mnie, oszukali mnie! Na drzwiach było napisane pierwsza klasa, a krzesła były taakiee twarde..."

Idzie trzech pijaczków po torach. Pierwszy mówi: "Zobaczcie ile tu jest tych schodów", drugi dodaje: "Noo, i w dodatku poręcze tak nisko", na co trzeci: "Nie martwcie się koledzy, winda już jedzie".

Pesymista widzi ciemny tunel. Optymista widzi światełko w tunelu. Realista widzi światła pociągu. Maszynista widzi trzech idiotów na torach.

Jasiu od dzieciństwa interesował się koleją więc kochany tatuś kupił mu kolejkę. Z pokoju obok szybko zaczęły dochodzić głosy: "Wsiadać głąby, wsiadać głąby". Tata postanowił, że tak być nie może. Trzeba nauczyć synka kultury. Postanowił więc, że na trzy godzinki zabierze dziecku zabawkę. Po trzech godzinach Jasiu ponownie zaczął się bawić obiecując, że nie będzie już tak nazywał swoich podróżnych. Zadowolony ze swojego sukcesu pedagogicznego ojciec usiadł w pokoju obok, gdy nagle usłyszał: "Wsiadajcie, wsiadajcie, bo przez tego głąba mamy trzy godziny spóźnienia!"

Mam dla Was jeszcze małą ciekawostkę. Normalny rozstaw szyn wynosi 1435 mm a w Rosji to 1520 mm. Krąży legenda jak do tego doszło.W odległych czasach do cara Rosji przyszedł pracownik i pyta: "Carze, chciałbyś tory z normalną szerokością czy szersze?", "Na ch*j szersze" odpowiedział car...

Mam nadzieję, że czytając ten tekst uśmiechnęliście się chociaż raz. Znacie jeszcze jakieś fajne, kolejowe żarty? A może podzielicie się ze mną jakimś żartem na temat waszego zawodu?

PS Kto zgadnie co znajduje się na zdjęciu?


Melduję Gotowość

Mam na imię Marta i nie potrafię napisać nic o sobie. Nigdy nie umiałam. Co mogę powiedzieć? Jestem straszną niezdarą i niesamowicie pragnę zostać dobrą żoną i matką. W każdym wpisie zdradzam się po trochę więc jeżeli jesteś zainteresowany moją osobą to czytaj, na zdrowie ;)

32 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Pociąg tak, ale chodzi mi o to białe coś z czerwoną obwódką. To nie rogatki ;)

      Usuń
  2. Uśmiałam się :-D
    Bardzo fajny wpis, a co do rosyjskich torów zawsze byłam ciekawa i Twoje wyjaśnienie mi się podoba :-p

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaraz zapytam siostry co to jest. Może mi powie:p Wiesz, że ja też mam jutro święto? Tylko inne niż Ty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że też masz święto. Jutro swoje święto ma 5 na 7 osób z naszego domu :) Twoje trochę inne, ale połączone z naszym, Ty moja kochana patronko!
      A co do zdjęcia to Ci nie podpowiem. Jestem ciekawa pierwszych skojarzeń.

      Usuń
  4. Haha, ja się uśmiałam. I sama myślałam, że wagony są ze sobą magnetycznie połączone :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę bardzo wielu ludzi tak uważa ;) Mam nadzieję, że tym wyznaniem nie zniszczyłam Ci życia ;D

      Usuń
  5. Kurde nie mam zielonego pojęcia co to mogło by być i nawet koentarz anonima mi w tym nie pomógł :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo anonim pisał skrótem ;) To semafor kształtowy wskazujący sygnał "Wolna droga ze zmniejszoną prędkością".

      Usuń
  6. Bardzo lubię takie branżowe żarty, choć przyznam, że niekiedy ze względu na swoją specyfikę muszę zostać mi przetłumaczone. ;) Mają swój niepowtarzalny klimat. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo dużo kawałów, których przytoczyć nie mogłam, bo ktoś kto w tym nie siedzi nie wiedziałby o co chodzi.

      Usuń
  7. Mieć dystans do siebie to towarzyska podstawa :) Wszystkiego najlepszego z okazji Twojego Święta!

    OdpowiedzUsuń
  8. Geneza pochodzenia rosyjskich torów mnie rozłożyła na łopatki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znałam tych żartów wcześniej :) Fajny, zabawny wpis Pani Kolejarz 🚂 🚃 🚃 🚃

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim skromnych zdaniem "pesymista, optymista i realista" wygrywa konkurs

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale się pośmiałam :) Lubię czytać kawały.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hihi, mój dziadek by się z Tobą dogadał, bo z kolejowej branży ;-))

    OdpowiedzUsuń
  13. poprawiłaś mi humor gdy za oknem smog;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, właśnie taki miałam zamiar :)

      Usuń