Myślę, że większość osób zgodzi się ze mną, gdy stwierdzę, że to dzieci zdecydowanie bardziej lubią święta. Dorośli uwielbiają za to chować urazę i skreślić coś na zawsze...
Magia świąt wydaje się być zarezerwowana dla dzieci. Już samo słowo "magia" dla niejednego dorosłego jest pojęciem abstrakcyjnym, kompletną bzdurą, nad którą nie warto się rozczulać. My wolimy analizować świat na trzeźwo, wyliczając plusy i minusy oraz przetwarzając wady i zalety. Święta stały się dla nas wykresem złożonym z cyfr, które oznaczają wygórowane ceny i czas stracony na przygotowania.
Dzieci potrafią cieszyć się z drobiazgów. Zdecydowanie częściej dostrzegają pozytywne strony przeróżnych sytuacji i to właśnie na nich się koncentrują. Wystarczy jeden, malutki bodziec, który potrafi pobudzić je do działania, wywołać uśmiech na twarzy. Jest coś jeszcze, coś co człowiek zatraca wraz z kolejnymi miesiącami życia. Tym czymś jest umiejętność przebaczania losowi, wiara w to, że może być lepiej i walka o to, na czym nam zależy.
Dorośli nie potrafią pogodzić się z losem i koleją życia. Zabrakło przy Tobie osoby, dzięki której święta były wyjątkowe? Znienawidź je. Z pewnością już nigdy ich nie polubisz, bo niby za co? Przecież te cholerne święta jeszcze bardziej przypominają o stracie! Sama myślałam podobnie. Przez kilka lat tkwiłam w przekonaniu, że Boże Narodzenie to wymysł psychopatycznych sadystów, którzy czerpią radość ze świadomości, że właśnie w tej chwili tysiące ludzi odczuwa niewiarygodnie silne i nieprzyjemne ukłucie gdzieś między cyckami. Wiecie co mi pomogło? Radość mojego męża. On powoli zaczął zarażać mnie tą dziecięcą beztroską. W okresie świąt ten Byk zamienia się w małego chłopca i to jest fajne. Jest jeszcze ktoś, jest Filip, który codziennie poprawia nam humor, rozczula i sprawia, że chce się żyć. Dla niego warto na nowo nauczyć się cieszyć. Poza tym serio uważasz, że bliscy, których już przy nas niema chcieliby, abyśmy chodzili naburmuszeni i po obrażani?
Wiem, wiem. Trzeba być realistą. Przecież święta kosztują. Prezenty, pełny stół, z którego połowę rzeczy trzeba będzie wyrzucić, dekoracje, światełka na choinkę... No i czas! Cóż to za przyjemność usiąść do kolacji, którą przygotowywało się cały dzień? A co byś powiedział na święta w trochę uboższej wersji? Uboższej o pierdoły. Stół nie musi się zginać pod nadmiarem jedzenia, nikt nie sprawdzi czy ściereczki w Twoich szafkach leżą równiusieńko. Rozumiem, że pracujesz, nawet w Wigilię. Zaangażuj więc bliskich. Zróbcie coś razem, wykaż cierpliwość dzieciakom, daj im się zaangażować i czuć, że są potrzebni. Chociaż spróbuj odejść od tradycyjnej wizji świąt z nadmiarem dosłownie wszystkiego oprócz miłości i bliskości. Minimalizm też jest fajny.
Mam wrażenie, że nakręcamy się wzajemnie. Zamieniamy się w biznesmenów i wysnuwamy wniosek, że święta się nie opłacają. Chcemy myśleć trzeźwo, tak jak inni. Negujemy, bo wszyscy tak robią. Wydaje mi się, że nastał styl, nowa moda promująca jedynie wady Bożego Narodzenia. Ja się z tego wypisuję, a Ty? Lubisz święta? Jeżeli nie, to dlaczego?

Szczerze, to dokładnie myślę tak jak napisałaś, że nie należy myśleć hah ;)
OdpowiedzUsuńJa również, nic dodać, nic ująć - fajnie napisane :)
UsuńHmm ja naprawde nie lubilem swiat do czasu jak urodzila sie moja panna. Teraz nie moge sie doczekac;)
OdpowiedzUsuńDzieci potrafią zdziałać cuda ;)
UsuńJa nie obchodzę świąt ;)
OdpowiedzUsuńRozumiem ;)
UsuńJa nie lubię z tego względu, ze od kilku lat wszystko siedzi na mojej głowie przygotowania sprzatanie...pote oprawa przy gosciach..a gdzie jeszcze praca i czas dla siebie?
OdpowiedzUsuńZapraszam http://ispossiblee.blogspot.com
To może właśnie dobrze Ci zrobi jak trochę przystopujesz? Może jak najbliżsi zobaczą, że w tym roku przygotowałaś dużo mniej dań, itd. to w następnym Ci pomogą. Mam nadzieję, że stanie się w te święta coś, co Cię ucieszy :)
UsuńJa uwielbiam święta i cały czas odczuwam ich magię :)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę! Na szczęście ja też na nowo je pokochałam.
UsuńJa mam mieszane uczucia co do świąt.. Z jednej strony się ciesze bo spędzam czas z bliskim a z drugiej strony brakuje mi tych osób którzy już odeszli i takie święta przypominają o nich najbardziej cz
OdpowiedzUsuńRozumiem Cię. Święta to jednak bardzo sentymentalny czas i po prostu nie da się nie wspominać i nie tęsknić. Jednak bliscy chcieliby abyśmy czerpali z tych świąt radość.
UsuńUwielbiam święta głównie za całą tą magię, choinki, lampki i klimat <3
OdpowiedzUsuń#Dominik
No i super! :)
UsuńA ja uwielbiam Święta. Niezmiennie od zawsze, chociaż od kiedy mam córkę odczuwam ich magię jeszcze bardziej. Już cały grudzień jest dla mnie magiczny. Nawet stanie w kilometrowych kolejkach i przy garach :)
OdpowiedzUsuńPięknie to napisałaś! Zwłaszcza ostatnie zdanie przypadło mi do gustu ;)
UsuńJa od zawsze tak samo uwielbiam Święta :). Jako dziecko to wiadomo, a później nic się nie zmieniło :). Niesamowity klimat, wszystko zawsze na spokojnie, bez pośpiechu, Można tylko trzeba chcieć :).
OdpowiedzUsuńJa też uwielbiam grudzień i klimat nadchodzących świąt. Staram się już go wprowadzać `wcześniej w domu. Czasem warto spróbować :)
OdpowiedzUsuńKazdy czas da sie lubic :)
OdpowiedzUsuńJa kojarzyłąm swieta z porządkami i bieganiną jak odpuściłam i zwolniłam to czas świąt zaczą kojarzyć mi się pozytywnie
OdpowiedzUsuńMi się kojarzą pozytywnie, bo nie spinam się nie wiadomo jak i nie nakręcam maksymalnie ;-) Przy dwójce małych urwisów musiałam trochę odpuścić :)
OdpowiedzUsuńJa przez wiele lat nawet będąc dzieckien deklarowałam, że nie lubię świat i nigdy mnie one nie cieszyły Ale od kiedy zostałam mamą moje myślenie i spojrzenie na święta sie się zmieniło. Lubię je i nie mogę się ich doczekać. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Bardzo lubię Święta, atmosferę, choinkę w domu, spacery w czasie Świąt...
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten grudniowy czas i święta. Cały rok czekam z dziewczynkami na ten magiczny czas!
OdpowiedzUsuńeh. ludzie najpierw dają się wtłoczyć w określone ramy a później na nie narzekają ;) święta w tzw. tradycyjnym ujęcie to szał sprzątania, fura jedzenie która się zmarnuje i kłótnie przy stole, a wszystko to z okazji umownych urodzin Jezusa, które nawet nie przypadały na ten termin ;> mam wrażenie jednak, że co raz więcej ludzi uczy się odpuszczać sobie ten szkodliwy schemat i świętuje po swojemu - z bliskimi lub samemu, bez kościelnych przymusów i świąt Made in China. takie święta da się jak najbardziej lubić!
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam święta <3 zakupowy szał zaczynam jak z biedronki zejdą znicze na promocji 😉
OdpowiedzUsuń