Osiem kroków do stworzenia świątecznego nastroju.
Wielu z Nas narzeka, że święta nie mają już tego samego klimatu co kiedyś. Tylko czy my, dorośli, robimy coś, aby ten klimat stworzyć? Nic nie dzieje się samo, to my tworzymy otaczającą nas rzeczywistość.
Rok w rok pędzę przed siebie zostawiając świąteczne przygotowania na ostatnią chwilę. Później narzekam, że Święta tak szybko minęły, że nie zdążyłam się nimi nacieszyć i nic nowego nie wniosły do mojego życia. Postanowiłam, że w tym roku będzie inaczej a pierwszy dzień grudnia to tak naprawdę ostatni dzwonek na rozpoczęcie przygotowań do Bożego Narodzenia. Jeżeli Wy również macie problem ze stworzeniem świątecznego klimatu to wspólnie ze mną spróbujcie dostosować się do poniższych wskazówek.
OSIEM KROKÓW DO STWORZENIA ŚWIĄTECZNEGO NASTROJU.
1. Przenieś się do własnego dzieciństwa i choć przez chwilę poczuj się jak dziecko. Spróbuj przypomnieć sobie, co robiłaś w tym czasie te kilkanaście lub kilkadziesiąt lat temu. Pisałaś list do Mikołaja, piekłaś pierniczki, przygotowywałaś łańcuch na choinkę? Teraz zrób to samo i nie daj sobie wmówić, że jesteś na to za stara.
2. Przygotuj własny, spersonalizowany kalendarz adwentowy z zadaniami. Dzięki temu będziesz mogła kontrolować upływ czasu. Nie obudzisz się nagle stwierdzając, że już jutro Wigilia i po raz kolejny przegapiłaś cudowny czas przygotowań. Dodatkowo wymyślone przez Ciebie zadania pomogą Ci uporządkować przyjemne obowiązki (kupowanie prezentów, wspólne zakupy, wybieranie choinki, ubieranie choinki, pakowanie prezentów, itd.). Na każdą z tych czynności będziesz mogła poświęcić osobny dzień, bez presji upływającego czasu.
3. Odwiedź swoich bliskich. Nic nie cieszy tak bardzo, jak spotkania z osobami, które kochamy. Do świąt zostały trzy tygodnie. Myślisz, że uda Ci się znaleźć kilka chwil na gorącą kawkę w naprawdę dobrym towarzystwie? Jestem pewna, że tak.
4. Urządź w swoim domu wieczór wspomnień. Zbierz całą rodzinkę, pozwól wypowiedzieć się każdemu. Rozmawiajcie o świętach, przygotowaniach, przeszłości. Być może Twoi rodzice pamiętają coś, co Tobie zdążyło już umknąć? Być może te same czynności, które dla Ciebie nie są niczym szczególnym, dla Twojego dziecka są wręcz magiczne? Myślę, że wspólne wspominanie niesamowicie nastraja.
5. Staraj się być jak najlepszym człowiekiem. Codziennie rób dla innych coś dobrego. W pierwszej kolejności zadbaj o najbliższych. Wykaż swojemu dziecku odrobinę więcej cierpliwości niż zazwyczaj, z uśmiechem na ustach podstaw mężowi kolację pod sam nos, pozwól żonie wyjść na plotki. Nie zapomnij jednak o innych. Dorzuć coś od siebie do zbiórek żywności, stwórz paczkę i podaruj ją biedniejszym. Wszystko w granicach rozsądku, nikt nie każe Ci się zadłużać, sama wiesz, na ile możesz sobie pozwolić. Po prostu spróbuj, a szybko przekonasz się, że dobro wraca.
6. Zadbaj o dekoracje. W sklepach jest mnóstwo propozycji, z pewnością uda Ci się znaleźć coś, co wpasuje się w Twój dom. Jednak byłoby super, gdybyś znalazła chwilę i zrobiła coś samodzielnie. Nawet jeżeli nie masz specjalnych zdolności. Ja też nie mam, a mimo wszystko w tym roku zaszaleję!
7. Zadbaj o zapachy. Jak pachną Twoje święta? Moje pachną pomarańczami, dlatego już dzisiaj możesz poczuć ten zapach wchodząc do mojej sypialni. Poustawiaj świeczki, zrób na obiad coś, co pachnie świętami. Spróbuj się poczuć nadchodzące święta już dzisiaj.
8. Usłysz święta. Stwórz swoją własną playlistę z ulubionymi piosenkami i kolędami. Puszczaj ją jak najczęściej, podczas sprzątania, gotowania, zabawy z dzieckiem. Niech odgłosy świąt towarzyszą Ci już od dzisiaj.
Mam nadzieję, że podobają Ci się moje pomysły. Wierzę w to, że te rady pomogą mi stworzyć prawdziwy świąteczny klimat w moim i Twoim domu. Ty też uwierz, bo bez wiary w to, że się uda się nie obejdzie. Możesz powiedzieć, że nie lubisz świąt, ale może jest ktoś dla kogo warto spróbować zmienić swoje nastawienie? Święta to wspaniały, magiczny czas. Chcesz, aby Twoje dziecko czerpało z nich radość? Daj mu przykład i pokaż jak kochać święta!
Melduję gotowość
O mnie
Mam na imię Marta
Jestem młodą, bo zaledwie dwudziestodwuletnią kobietą, żoną i panią domu. Jestem niesamowitą szczęściarą, głównie dlatego, że potrafię doceniać to co mam i walczę o swoje marzenia. Codziennie staram się pielęgnować swój związek i pasje. Chcę pisać, aby pokazać, że marzenia się spełniają, a szczęście to nie wymysł, a stan, który można osiągnąć, gdy się tylko tego chce.
Popularne Posty
-
Czasami warto się pobrudzić- umorusać mały nosek czekoladą lub zrobić babkę z błota! Łatwo pozbyć się plam i brudu, ale wspomnienia zosta...
-
Najpierw martwiłam się, że chudnę. Później, że waga stoi w miejscu. Chyba najwyższy czas zacząć martwić się tym, że już niedługo nie będę...
-
Dostałam ostatnio maila, po którym zwątpiłam w świat. Zaczęłam się zastanawiać dokąd to wszystko zmierza i im dłużej o tym myślałam ty...
-
Styczeń zasługuje na miano miesiąca kpin, pomówień i niesprawiedliwości. Tak wielu z nas z początkiem roku obiecuje sobie bycie lepszym c...
-
Potrafi rozświetlić każdy dzień, a dzięki swojej determinacji jest w stanie przebić się przez najciemniejsze chmury. To Słońce jest jed...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Nie wiem czy uda mi się kiedykolwiek już przywrócić tą magie świąt z dzieciństwa, warto jednak próbować !
OdpowiedzUsuńPewnie, że warto! Życzę powodzenia.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńU mnie te swieta beda napewno inne. Bardzo duzo przez ten rok sie wydarzylo w mojej rodzinie, co nie zmienia faktu, ze zrobie wszystko zeby moje dziecko dobrze je kojarzylo. Bardzo pozytywny post. Akurat wczoraj wspominalem swieta z mojego dziecinstwa i to jak dziadek podkladal prezenty kiedy my szukalismy gwiazdki w innym pokoju. I zawsze mowil, ze byla przed chwila.:)
OdpowiedzUsuńMi ten rok również przyniósł bardzo wiele zmian, na szczęście pozytywnych. Dzieci potrafią bardzo zmienić nastawienie dorosłych. U moich dziadków Mikołaj był gapa i zawsze zostawiał prezenty w pokoju obok, gdy my na niego obok choinki czekaliśmy :)
UsuńJa jakoś nie przepadam za świętami.
OdpowiedzUsuńJa też nie przepadałam, ale naprawdę warto spróbować dać im kolejną szansę :)
UsuńMagia świąt... Już nie pamiętam czym ona jest.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci w takim razie, aby udało Ci się przypomnieć czym jest magia świąt. Pozdrawiam gorąco :)
UsuńNie ma jednakowej recepty na święta. Każdy ma jakąś swoją, dla mnie klimat świąt tworzą nawet te potrawy - z pozoru najmniej ważna rzecz, ale zawsze miały swój wyjątkowy smak.
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że potrawy są również bardzo ważne. To szczegóły sprawiają, że jest magicznie.
UsuńMy też już zaczynamy przygotowania, choć w same święta być może będziemy malować ściany to i tak bardzo się na nie cieszę!
OdpowiedzUsuńCałkiem możliwe, że i my będziemy w święta ściany malować. Wolałabym tego uniknąć, ale wiem, że męża nie powstrzymam ;)
UsuńPomysły super. Ja już powoli odczuwam świąteczny nastrój :)
OdpowiedzUsuńJa powoli też zaczynam :) Szczerze mówiąc wiążę z tymi świętami dużo nadziei :)
Usuńja święta kojarzę dopiero z porą gdy mamy choinkę ubraną:)
OdpowiedzUsuńU nas choinka zazwyczaj dopiero w Wigilię stoi a to już trochę za późno żeby się nastroić ;)
UsuńU nas pomalutku ale coś w kierunku tworzenia świątecznej atmosfery zaczyna się dziać :-)
OdpowiedzUsuńTo bardzo dobrze, w końcu czas tak szybko leci!
UsuńJa przez pewien okres w moim życiu gdzieś zagubiłam i utraciłam tę magię - ale na szczęście dzięki synkowi udało mi się odnaleźć ją na nowo :) Większość Twoich sposobów wcielamy w życie - jedynie te spotkania rodzinne w większym gronie bardziej nas męczą, niż cieszą. Wolimy spędzać ten czas we trójkę, do reszty familii wpadamy tylko z krótkimi wizytami :)
OdpowiedzUsuńJa też miałam okres, w którym zawzięcie świąt nie lubiłam. Teraz na nowo się do nich przekonuję. Na szczęście dzieci potrafią zmienić myślenie i postrzeganie świata o 180 stopni.
UsuńKurcze dla mnie święta juz nie będa takie jak za dziecka :(
OdpowiedzUsuńZapraszam http://ispossiblee.blogspot.com
Nigdy nie mów nigdy ;) Uwierz, że będą!
UsuńZaczynam pomału działaś ze świątecznym klimatem :)
OdpowiedzUsuńDo Twoich punktów dopisałabym jeszcze jeden, szczególnie dla osób lubiących robótki manualne lub lubiące piec: Wykonaj samodzielnie drobne dekoracje, bombki lub pierniczki czy też ciasteczka korzenne :) Takie prezenty sprawiają innym dużo radości, a nam równie dużo przyjemności :)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł taka lista :). Szczególnie punkt o zapachach. Mi się zawsze Święta kojarzyły z zapachem cynamonu i świeżego makowca. Świeca makowcowa to nie bardzo mi się widzi, ale cynamonowa owszem :).
OdpowiedzUsuńMoje podejście do budowania magii Świąt zmieniło się, kiedy na świecie pojawiła sie moja córka. Zależy mi, żeby od najmłodszych lat czuła ten wyjątkowy klimat i mogła go później po latach wspominać :) Z Twojej listy zdecydowanie wybieramy nastrajanie się świątecznymi piosenkami, przy których gotujemy i robimy świąteczne ozdoby. Ale pomysł z podziałem zadań też w tym roku wykorzystuję, zeby o niczym nie zapomnieć i nie robić wszystkiego na ostatnią chwilę;)
OdpowiedzUsuńFajny pomysł, żeby poczuć święta. A dosłownie na pewno je poczujemy dzięki zapachom. Mogą być pomarańcze, może być zapach suszonych śliwek albo gotowanych grzybów :) Skorzystam z rad na pewno. Dziękuję :)
OdpowiedzUsuńMagii świąt z własnego dzieciństwa przywołać się chyba nie da, ale można próbować ją stworzyć dla własnych pociech :)
OdpowiedzUsuńJa jakoś nie przepadam za świętami i szybko nie polubię ich na nowo... o ile w ogóle. ;) Jednak, co by nie mówić masz fajne pomysły! Oby tak dalej. ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com ;)
Punkt numer 5 podoba mi się najbardziej! Poza tym marzę o tym, by jak najpiękniej pokazać dziecku świąteczny klimat i to, że jest to czas spotkań z najbliższymi ;)
OdpowiedzUsuńLampki w kształcie gwiazdek i już czuję klimat ;)
OdpowiedzUsuńOtóż to! Magię Świat tak naprawdę tworzą bliscy - życzliwość, bycie raz, czas dla siebie i dla bliskich. U siebie stworzyłam kalendarz adwentowy, który polega na przygotowywaniu się do Świąt. Z córką kupujemy żywą choinkę. Ubieramy ją w własnoręcznie pieczone pierniki, suszone pomarańcze oraz szyszki. Robimy rodzinne zdjęcie, z którego potem tworzymy kartki dla najbliższych. No a ja zaczytuje się w książkach z gwiazdką w tle :) plus płyta Buble'a :)
OdpowiedzUsuń