Czy związek zrodzony z przyjaźni jest lepszy?


Na miłość składa się wiele czynników. Wiele rzeczy musi ze sobą współgrać, aby związek uznać za naprawdę szczęśliwy. Dla mnie jedną z takich rzeczy jest przyjaźń, bez której nie wyobrażam sobie prawdziwej miłości.


Jeżeli jesteście ze mną już od jakiegoś czasu to wiecie, że mój związek zrodził się właśnie z przyjaźni. Mojego męża znam już od ponad ośmiu lat (we wrześniu minie dziewięć) a razem jesteśmy zaledwie od czterech. 

Co działo się przez pierwsze cztery lata naszej znajomości? Poznawaliśmy się. Oboje byliśmy wtedy dość zamknięci w sobie, ale mieliśmy wspólnych znajomych, z którymi wychodziliśmy. Po około roku rozumieliśmy się tak dobrze i mieliśmy tyle wspólnych tematów, że zaczęliśmy spotykać się "sam na sam". Rozmawialiśmy o wszystkim i niczego nie udawaliśmy. Byliśmy sobą, bo ani trochę nam nie zależało na zrobieniu na sobie wrażenia. Po dwóch latach byliśmy sobie jeszcze bardziej bliscy. Żaliliśmy się sobie, rozmawialiśmy o naszych zauroczeniach i pierwszych związkach. Doradzaliśmy, pocieszaliśmy i kochaliśmy się jak prawdziwi przyjaciele. Zawsze mogliśmy liczyć na siebie. Po trzech latach ludzie zaczęli się dziwić, czemu my tak właściwie nie jesteśmy ze sobą. Nie rozumieli, gdy mówiliśmy, że nigdy nie będziemy razem, bo się przyjaźnimy. Wszyscy wróżyli nam coś innego. Po czterech latach coś zaczęło w nas pękać. Jednocześnie we mnie i w nim. Nigdy nie zapomnę tej frustracji, która we mnie narastała, bo bałam się, że stracę najbliższą mi osobę. Na szczęście nie straciłam przyjaciela a zdobyłam miłość mojego życia.

Myślę, że po takim wstępie mogę przejść do konkretów. Uważam, że przyjaźń ma wielki wpływ na jakość związku a małżeństwa, które się ze sobą przyjaźnią są szczęśliwsze i trwalsze. Chcecie wiedzieć dlaczego? Oto moje argumenty:

1. Bardzo dobrze się znacie. Wiecie jak sprawić przyjemność tej drugiej osobie i czego nie robić, aby jej nie zranić. Jesteście ze sobą szczerzy i nie okłamujecie się, bo ta druga osoba od razu widzi, że coś jest nie tak. Szczerość jest bardzo ważna a decydując się na związek zrodzony z przyjaźni skazujecie się na nią na całe życie. 

2. Potraficie ze sobą rozmawiać i lubicie spędzać razem czas. Miłość bywa ślepa. Czasami zakochujemy się w kimś, z kim tak naprawdę nic nas nie łączy, ale za późno się o tym przekonujemy. W przypadku przyjaźni myślimy bardziej racjonalnie, nic nie przyćmiewa naszego umysłu i rozumowania. Skoro zaczynamy się z kimś przyjaźnić to znak, że z tą osobą zawsze jest nam dobrze i lubimy spędzać z nią czas. Rozmawiać tak, aby być zrozumianym i aby zrozumieć to trudna sztuka, z którą wiele małżeństw sobie nie radzi. Małżeństwa zrodzone z przyjaźni nie mają z tym żadnego problemu, bo znają swoją mowę werbalną i niewerbalną. Wiedzą co oznacza podniesiony głos u partnera czy stukanie palcami w blat. Odczytanie nastroju to dla nich żaden problem. 

3. Macie dużo miłych wspomnień. Dużo już ze sobą przeszliście. Kłótnia bardzo szybko potrafi zamienić się w wygłupy. Czasami po prostu jeden gest, jedno słowo potrafi wywołać w Was falę śmiechu i wspomnień. W złej chwili, która zdarza się w każdym związku możecie pomyśleć o tych wszystkich miłych chwilach.

4. Na pierwszym miejscu stawiacie tą drugą osobę. Jesteście pozbawieni egoizmu względem tej drugiej osoby. Nie myślicie o własnej wygodzie i szczęściu. Częściej jesteście w stanie odpuścić i iść na kompromis.

Uważam, że związek bez przyjaźni nie ma szans na przetrwanie, ale nie myślę, że małżeństwo zrodzone z przyjaźni jest lepsze. Myślę, że takie pary już na starcie mają łatwiej, ale osoby, które tą przyjaźń wypracują będąc już ze sobą tworzą tak samo szczęśliwe i trwałe związki.

Miłość z przyjaźni jest piękna i możliwa. Myślę, że osoby, które tego doświadczyły zgodzą się ze mną. Co jeszcze cenicie sobie w związku? Może uważacie, że przyjaźń jest zbędna?

Melduję Gotowość

Mam na imię Marta i nie potrafię napisać nic o sobie. Nigdy nie umiałam. Co mogę powiedzieć? Jestem straszną niezdarą i niesamowicie pragnę zostać dobrą żoną i matką. W każdym wpisie zdradzam się po trochę więc jeżeli jesteś zainteresowany moją osobą to czytaj, na zdrowie ;)

14 komentarzy:

  1. Uważam, że przyjaźń to dobra podstawa do trwałego związku.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy post
    ja mojego męża poznałam w pracy najlepiej cześć cześć potem rozmowy kawy itp a teraz jest moim mężem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Absolutnie się zgodzę z tym co napisałaś ;)
    Z moim chłopakiem znam się 15 lat, a jesteśmy razem od kilku miesięcy ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. fajna historia. Czasem jest tak, że pary dopiero co się poznają i już ślub po miesiącu. Dopiero po ślubie, stają się przyjaciółmi, lub zwyczajnie związek się rozpada.;P no cóż:P ja z żoną bylismy parą przez prawie 7 lat zanim się pobraliśmy, więc też mieliśmy trochę czasu na poznanie się nawzajem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nie wiem, byłam w takim związku który się zaczął od przyjaźni i na przyjaźni się skończył ;) wydaje mi się, że chemia jest trochę inna wtedy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A czasami tak jest że ludzie sie poznają i od razu coś zaiskrzy...
    Widzisz widzisz tak sie zarzekaliście a jesteście małżeństwem życzę kolejnych szczęśliwych lat

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyjaźń w związku jest bardzo ważna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. to zależy chyba. czasem taka przyjaźń zostaje przyjaźnią bez chemii

    OdpowiedzUsuń
  9. Bez przyjaźni nie ma udanego związku. Trzeba się nie tylko kochać, ale też lubić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ma małżeństwa bez przyjaźni, moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się - związek bez przyjaźni nie przetrwa. I może jest coś w tym, że związki zrodzone z przyjaźni mają łatwiej, bo partnerzy zdążyli się już poznać. Ale warto pamiętać o tym, że człowiek całe życie się zmienia i nie raz nawet ta dobra znajomość siebie nie pozwoli pokonać pewnych problemów, które życie stawi nam na drodze. Tak naprawdę nie ma jednej sprawdzonej metody na trwały związek. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od nas :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Twój przykład daje piękny przykład. Ważne wartości cementujące związek są podstawą sukcesu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie przyjaźń to podstawa każdego związku. W życiu różnie bywa, namiętność i oczarowanie drugą osobą z czasem mija, a przyjaźń pozostaje na zawsze. Ja nie wyobrażam sobie, żeby mój mąż nie był jednocześnie moim przyjacielem, któremu mogę o wszystkim powiedzieć i na którego zawsze mogę liczyć.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja i mój małż też znamy się jak łyse konie, długo przed ślubem byliśmy przyjaciółmi.

    OdpowiedzUsuń