Dzisiejsze kobiety są coraz bardziej pretensjonalne.


Świat nieustannie zmierza do przodu obracając się o 360 stopni. Zmienia się mentalność ludzi, sposób i jakość ich życia. Kobiety stają się męskie, niezależne i silne. Tylko czy na pewno?

Poznaję świat wszystkimi zmysłami. Widzę go, czuję, słyszę, smakuję i rozumuję na swój własny sposób. Dzięki temu mam własne zdanie na wiele tematów. Jednym z tych tematów są relacje damsko-męskie i zachowania osób będących w związkach. Uważam, że kobiety są coraz bardziej pretensjonalne i wiem, że wielu z Was się teraz narażę. 

Jeżeli jeszcze się nie zraziłyście i dalej czytacie ten post to muszę przyznać się Wam do małego kłamstewka. Prawdziwe kobiety nie są pretensjonalne. Tytułowy pretensjonalizm, o którym chciałabym porozmawiać dotyczy dziewczynek, które błędnie nazywają i czują się kobietami. Jak więc rozróżnić kobietę od dziewczynki?


Różnica pomiędzy kobietą a dziewczynką.


Kobieta potrafi manipulować swoim mężczyzną tak, że ten nawet nie zdaje sobie z tego sprawy i czuje, że to on podejmuje najważniejsze decyzje w związku. Prawdziwa kobieta przede wszystkim nie wykorzystuje umiejętności subtelnego manipulowania dla własnych korzyści. Korzysta z tego tylko wtedy, gdy ma pewność, że w ten sposób może pomóc swojemu mężczyźnie. Ona na pierwszym miejscu zawsze stawia swoich najbliższych, dba o nich i motywuje, a drobne potknięcia puszcza w zapomnienie. Słucha i argumentuje swoje zdanie.


Dziewczynka jest totalnym przeciwieństwem kobiety. Potrafi tylko wymagać nie dając nic od siebie, narzekać i nieustannie czeka na błąd partnera, który będzie mu wypominać przez długi czas. Taka dorosła dziewczynka w związku jest prawdziwą szują. Kieruje się zasadą "muszę zawalczyć o swoje szczęście" więc każdy jej czyn z daleka śmierdzi egoizmem. Zamiast nawzajem wspierać się i motywować prowadzi ciągłą walkę robiąc z siebie ofiarę na swojej fejsbukowej tablicy. Głośno mówi o tym jak jej źle, bo musi coś zrobić; posprzątać, zająć się dzieckiem, ugotować obiad. Nie dostrzega zaangażowania partnera i tego, że to on pomału przejmuje wszystkie obowiązki. Ona i tak ma gorzej. Zawsze! Bo jest kobietą! 


Gdy dziewczynka zostaje mamą...


Gdy dziewczynka zostaje mamą jest jeszcze gorzej. Robi z siebie męczennicę i porównuje swoją życiową rolę do pracy w kamieniołomach. Staje się miłośniczką wszelkiego rodzaju obrazków i tekstów mówiących o tym, jak to matki mają źle. Wśród jej ulubieńców prym wiedzie krążący w sieci tekścik o ojcu, który zmuszony został do zostania w domu z dziećmi i od tej pory zaczął doceniać ciężką pracę jaką jest opieka nad maluchami. Droga dziewczynko, jeżeli zostawisz mężczyznę samego w domu to on nawet tego nie zauważy, bo w jego domu już od dawna niema kobiety...


Ja wiem, że bycie mamą bywa ciężkie i czasami nerwy puszczają, ale jeżeli pierwszą rzeczą, którą wtedy robisz jest napisanie o tym na fejsbuniu i oczekiwanie wsparcia od innych kobiet, które łączą się z Tobą w bólu to wiedz, że dla mnie jesteś zwykłą, niedojrzałą dziewczynką. Wiem też, że w związku nie zawsze jest kolorowo, ale dlaczego trąbisz o tym na prawo i lewo nakręcając tym samym inne panie? 


Nie każdy facet jest mężczyzną.


To nie jest tak, że tylko dziewczynki są pretensjonalne. Są też chłopcy (totalne przeciwieństwo mężczyzn), którzy działają na tych samych zasadach co dziewczynki. Postanowiłam skupić się jednak na damskiej części społeczeństwa, bo to wśród kobiet najczęściej przebywam i widzę jak przechwalają się w tym, która ma gorzej. Mają wieczny problem o wszystko i wciąż narzekają. Mężczyźni, których znam coraz częściej angażują się w opiekę nad dziećmi, poświęcają im czas i świetnie radzą sobie ze sprzątaniem i gotowaniem a mimo wszystko są krytykowani i niedoceniani, bo... nie są kobietami.


Chcesz ideału? Najpierw spójrz w lustro.


Myślę, że każdy z nas miewa dni, w których zamienia się w dziewczynkę lub chłopca. Jesteśmy tylko ludźmi, możemy mieć gorszy dzień. Jeżeli tego nie rozumiesz i stawiasz przed swoim partnerem wymagania, którym podoła tylko ideał to najpierw stań przed lustrem i zastanów się czy jesteś na tyle idealna żeby oczekiwać tego od innych. Jeżeli chcecie być docenieni to sami doceńcie a jeżeli chcecie być zrozumieni to najpierw sami postarajcie się zrozumieć. 




Droga kobieto i drogi mężczyzno, nie dopuszczajcie do głosu swoich dziewczęcych i chłopięcych myśli.


Melduję Gotowość

Mam na imię Marta i nie potrafię napisać nic o sobie. Nigdy nie umiałam. Co mogę powiedzieć? Jestem straszną niezdarą i niesamowicie pragnę zostać dobrą żoną i matką. W każdym wpisie zdradzam się po trochę więc jeżeli jesteś zainteresowany moją osobą to czytaj, na zdrowie ;)

18 komentarzy:

  1. Czasami mam wrażenie, że większość bawi się w grę "kto ma najgorzej" i tak się licytują, przekrzykują i spędzają większość życia na zastanawianiu się jak sprawić, by uprzykrzyć życie innym a jednocześnie zrobić z siebie męczennika. Tak jakoś mi to do głowy przyszło po przeczytaniu Twojego tekstu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W zupełności się z Tobą zgadzam! Co prawda słowo pretensjonalny zupełnie inaczej mi się skojarzyło, bardziej bym poszła w stronę kobiet malkontentek. ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dodałabym jeszcze trąbienie na prawo i lewo o równouprawnieniu, a przecież nie wszystkie czynności da się "podzielić". Mam nie karmić piersią, bo przy karmieniu butelką mogą to robić obydwoje rodzice? Nie popadajmy w paranoję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aj no coś w tym jest. Co nie zmienia faktu, że jest kilka cech bez których się nie obędę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że nie wszystkie zmiany w naszej mentalności są dobre. Czasami zastanawiam się, czy tym stawaniem się silniejszymi, bardziej męskimi kobiety nie wykastrowały swoich partnerów?!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie! Coś w tym jest :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny tekst, sporo w nim prawdy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hehh bardzo dobry post :) Super wszystko ujełaś i zgadzam sie !

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/jak-zrobic-artystyczny-niead-na-gowie.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety, często ludzie, którzy wymagają niemożliwego sami nie dają od siebie nic. Masz rację, jeżeli oczekujemy czegoś, powinniśmy zacząć od siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż przed oczami pojawiły mi się te obrazki z tekstami o ciężkim macierzyństwie i tym zostawieniem mężczyzny w domu z dziećmi i docenieniu starań kobiety;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mądre słowa. Jakby się zastanowić to u mnie jest dwojako. Z jednej strony w ciąży odkryłam w sobie kobietę. O wiele mniej narzekam na swojego partnera, bardziej go doceniam, jestem mniej egoistyczna, jednak z drugiej strony 3 trymestr daje w kość i moje hormony to istna jazda bez trzymanki (choroba dwubiegunowa to pikuś), więc ostatnio często przeplatają się zachowania typowe bardziej jednak dla dziewczynki niż kobiety. Ale jestem świadoma tego i staram się i tak zawsze pokazywać partnerowi, że go doceniam

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje mi się, że spora część ludzi po prostu "tak ma" - zupełnie niezależnie od płci - że lubi robić z siebie ofiarę, wiecznie narzekać, umartwiać się i licytować, kto jest bardziej "pokrzywdzony przez los". Czasami wystarczy nawet posłuchać rozmów, jakie toczą się w poczekalni u lekarza - gdzie niektórzy wręcz przekrzykują się i prześcigają w wyliczaniu chorób, jakie ich dotknęły ;) A wśród niektórych kobiet/mam to chyba też taka odmiana choroby - tylko mentalnej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie już też wkurza, że wiecznie ludzie narzekają i przekszykuja się w tym kto ma gorzej. Mam wrażenie, że to nie tylko domena kobiet.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ludzie lubią narzekać, ale jeszcze bardziej lubią czytać, że ktoś ma gorzej od nich.
    Wydaje mi się, że wiele osób pisze różne tego typu rzeczy na facebooku, bo to robi ruch pod postem, a dla niektórych to bardzo ważne :(

    OdpowiedzUsuń
  15. No cóż, mogę napisać że byłam taką dziewczynką. To było jakiś czas temu, bez większych doświadczeń, nie nauczona życiem. Dziś śmiało mogę powiedzieć, że jestem już kobietą, chociaż znajdzie się w roku jakiś dzień (może kilka), że taka dziewczynka przemawia w mojej osobie :) ale po twoim poście wiem, chociaż wiedziałam to już wcześniej, że mój mąż to zdecydowany mężczyzna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgodzę się z Tobą w 100%, że jeśli mamy oczekiwania wobec naszego partnera, same powinniśmy być w porządku, ale to działa również w drugą stronę. Poza tym dla mnie, kobieta, która ciągle narzeka na swój los, jaką to ona nie jest biedna jako matka, nie jest po prostu gotowa do macierzyństwa. I dokładnie zachowuje się jak dziewczynka, która sama potrzebuje opieki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę, że każdej kobiecie zdarzają się chwilę, gdy mimo wszystko wpada w dziewczęcą nieporadność. Niby słaba płeć, z drugiej strony silne i niezależne, ale nadchodzi moment gdy czujemy się bezbronne, a sytuacje nas przerastają i wtedy musimy wypłakać się w rękaw, być pochwalone, docenione, by pozbierać się i stawiać czoła codzienności.

    OdpowiedzUsuń