Mój zwierzęcy przyjaciel + KONKURS


Zwierzęta potrafią być bardziej lojalne i oddane niż ludzie. Warto mieć w nich swojego kompana, towarzysza życia i szczerego przyjaciela.

Zawsze otaczałam się zwierzętami. Miałam wśród nich niejednego przyjaciela, ale jednego wspominam najczęściej. Razem z siostrą nazwałyśmy go Kuba. Kuba Kolejarz. To nie żaden milutki kotek czy piesek, do którego można było się przytulić. Ja najmilej wspominam ogromnego żółwia, którego tata znalazł na torach. Ktoś musiał wyrzucić go z jadącego pociągu, specjalnie albo niechcący. Nawet nie chcę w to wnikać. Ważne, że u nas poczuł się jak w domu i odnalazł miłość.

Początki naszej znajomości nie były łatwe. Nasz nowy lokator nie chciał jeść aż do momentu, gdy ktoś postanowił sprawdzić czy potrafi pływać i wrzucił go do akwarium z rybkami. Potrafił. Obudziło się w nim dzikie zwierze i od tej pory karmiliśmy go w wodzie ;)

Ktoś z Was może pomyśleć, że przecież z żółwiem nie da się bawić. Jeżeli tak myślisz to jesteś w ogromnym błędzie. Kuba uwielbiał bawić się ze mną... w chowanego. Uciekał (swoją drogą uciekające żółwie są bardzo szybkie) jak najdalej ode mnie, gdy tylko na spacerze spuściłam go z oczu. Uwielbiałam zawiązywać mu tasiemkę wokół skorupy i zabierać na dwór. Zawsze byłam cierpliwa i czekałam aż to on wybierze kierunek naszej podróży. Teraz, z perspektywy czasu już wiem, że on nie do końca lubił te nasze wycieczki. 

Kuba to tylko jeden z moich zwierzęcych przyjaciół. Miałam też rybki, psa i kilka kotów. Dużo czasu spędzałam u dziadków, którzy mieli króliki, kury i krowy. Od zawsze przebywałam wśród zwierząt. Muszę przyznać, że to była dla mnie duża lekcja empatii i nauka troski. Dowiedziałam się co znaczy słowo "obowiązek" i polubiłam je. Dzięki zwierzętom zaznałam prawdziwej przyjaźni.



Wiecie kto jeszcze zaznał prawdziwej przyjaźni? Bohaterzy dwóch cudownych książek, pt. "Pax" i "Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi". Jeżeli jeszcze ich nie czytaliście to najwyższy czas nadrobić te straty. Wraz z Wydawnictwem IUVI  przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania będą właśnie te dwie książki.

Musicie spełnić trzy warunki, aby wygrać:
1. Wybierzcie książkę, o którą gracie (recenzję książki "Pax" znajdziecie tutaj, a książki "Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi" tutaj)
2. Opowiedzcie mi o swoim zwierzęcym przyjacielu (lub swojego dziecka), wspólnej chwili, która najbardziej zapadła Wam w pamięć lub o tym jak się poznaliście. Zdjęcia bardzo mile widziane. 
3. Polubcie profil Wydawnictwa IUVI i mój.

Konkurs trwa od dzisiaj do 03.02.2017 r. Na Wasze zgłoszenia czekam pod tym wpisem i pod plakatem konkursowym na Facebooku. 




Regulamin konkursu "Mój zwierzęcy przyjaciel"
1. Organizatorem konkursu jestem ja, autor strony Melduję Gotowość
2. Sponsorem nagrody jest http://iuvi.pl/
3. Jedna osoba może dodać tylko jedno zgłoszenie.
4. Udział w konkursie jest bezpłatny i dobrowolny.
5. Aby wziąć udział w konkursie należy wykonać poprawnie zadanie konkursowe.
6. Konkurs trwa od 25.01.2017 r. do 03.02.2017 r. do godziny 23:59
7. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 5 dni roboczych od daty zakończenia konkursu.
8. Po ogłoszeniu wyników zwycięzca ma obowiązek podania organizatorowi swoich danych teleadresowych poprzez wiadomość e-mail  (meldujegotowosc@gmail.com) lub poprzez wiadomość prywatną na fanpage strony Melduję Gotowość w ciągu 3 dni od daty publikacji wyników na stronie organizatora. W przeciwnym razie jury wyłoni kolejnego zwycięzcę.
9. Wysyłka nagród przez organizatora możliwa tylko na terenie RP.
10. Zwycięzca konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie przez organizatora oraz sponsora swoich danych osobowych na potrzeby konkursu i w związku z wykonaniem postanowień niniejszego Regulaminu. Zwycięzca ma prawo do wglądu swoich danych oraz ich poprawy.
11. Udział w konkursie oznacza akceptację niniejszego regulaminu przez Uczestnika.
12. Reklamacje należy składać na adres meldujegotowosc@gmail.com

Wyniki konkursu

Książkę "Pax" wygrywa Martyna Kupczewska.
Książkę "Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi" wygrywa Karolina Stawska.

Czekam trzy dni (do 13 lutego) na dane do wysyłki nagrody. 

Melduję Gotowość

Mam na imię Marta i nie potrafię napisać nic o sobie. Nigdy nie umiałam. Co mogę powiedzieć? Jestem straszną niezdarą i niesamowicie pragnę zostać dobrą żoną i matką. W każdym wpisie zdradzam się po trochę więc jeżeli jesteś zainteresowany moją osobą to czytaj, na zdrowie ;)

12 komentarzy:

  1. Rozbawiła mnie historia żółwia na spacerze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam wokół siebie dużo zwierząt. Przede wszystkim od zawsze byłam kociarą. Kocham koty. Prócz kotów mam psa amstaffa oraz dwa grube szczury :) Zwierzęta trochę się mi rozeszły, kot i szczury są na razie u moich rodziców, psa i drugiego kota zostawiamy mamie mojego chłopaka, bo my próbujemy się jakoś zorganizować z tym że ma się pojawić dziecko. O psa się trochę martwię, bo to jednak amstaff, a na szczurzą klatkę na razie nie mamy miejsca... Więc zobaczymy jak to będzie

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi zapadł mocno w pamięci jeden moment. Jak wracalismy samochodem po operacji psa i ja ją trzymalem na rękach i wtedy na drogę wylazl pijany facet, tak że mama ledwo sie wyrobila zeby w niego nie wpaść a ja z psem spadlismy z siedzenia i wtedy zobaczylem łzy mojego pieska z bólu.. Po 3 dniach suka odeszła, a tamtem gość.. Pewnie do dziś to pamieta...to nie jest zgloszenie konkursowe. Niech wygra kto inny. Życzę wszystkim powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo zabawna historia z tym zolwiem:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Też miałam żółwia! Zresztą dawno temu mieliśmy z Wiśnionym małe zoo w domu 😂 Agamy brodate ( je najbardziej kochałam) i błotne, kameleony, żabki, modliszki, węża, tarantulę, krabika ❤️, rybki i kotki 😂 Teraz mamy już tylko poczciwą staruszkę shitzu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie czytam "Paxa" i jestem zachwycona tą książką. Niby dla młodzieży - a tyle uniwersalnych prawd o życiu można w niej znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak można wyrzucić żółwia? :( nawet niechcący! Dobrze, że się nim zaopiekowaliście :)

    OdpowiedzUsuń
  8. My też mamy zwierzaka. Nie wyobrażam sobie, żeby jej z nami nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obecnie wyprowadziłam się od mamy, więc nie mamy z chłopakiem żadnego zwierzaczka, natomiast w domu rodzinnym miałam ich wiele, od psa do kota, poprzez większość gryzoni. Ale żaden z moich zwierząt nie zapadł mi w pamięć jak Lampo. Moj dom rodzinny jest na obrzeżach miasta, dlatego ilekroć zbliżały się wakacje, ludzie właśnie na moje osiedle wywozili niechciane juz pieski. Pewnego dnia z dzieciakami przywoliśmy brązowego kundelka. Piesek spedzał z nami każdą wolną chwilę, nocował pod klatką bloku, każdego lokatora bloku odprowadzał na mpk, po powrocie czekał na nas na przystanku, biegał za nami, gdy rowerami jeździliśmy nad jezioro - słowem, stał się osiedlowym pieskiem wszystkich dzieci z mojego bloku. Uwielbialiśmy go, a gdy pewnego dnia zniknął smutku nie było końca. Ale do dziś wspaniale wspominam jego lojalność, mimo że minęło już tyle lat.
    Jeżeli udałoby mi się zdobyć książkę, chciałabym "Pax". Fanpage twój i wydawnictwa polajkowałam jako Magdalena Wrocławska na fb.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam!
    Mam w domu psa Rottweilera, który przez wiekszość czasu był sam, gdyz ja i zona pracujemy przez większość dnia. Postanowiliśmy więc zaadoptować dla niej przyjaciela i wzięlismy małą kotkę.Zwierzaki odrazu przypadły sobie do gustu ,a suka wręcz zaadoptowała małą. W wyniku tego kot(ma juz prawie dwa lata) myśli ze jest psem, nie miałczy i generalnie zachowuje się jak pies - jest nieufny w stosunku do obcych, przyjmuje pozy takie jak rottweiler, nawet śpi jak on.
    Pewnego razu zamówiliśmy pizze i jak zawsze gdy przyjezdzał chłopak z zamówieniem, zanim mu otwożyliśmy, musielismy najpierw zamknąć psa w drugim pokoju.Jakiez było jego zdziwienie (i nasze), gdy po otworzeniu drzwi na chlopaka rzucił sie kot i zaczął szarpać go za nogawke od spodni .Nie wiedzieliśmy czy smiać sie czy płakać, czy tez nagrywać. Na szczęście roznosiciel pizzy miał ogromne poczucie humoru.Jeżeli ty tez je masz zapraszam na mój blog www.alcalus.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. jeśli ktoś się waha "Pax" to cudowna książka, o która warto powalczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najlepszym przyjacielem człowieka jest pies. Stąd też ja opowiem o moim psie. Wabi się Urwis i taki tez jest! Potrafi dokuczyć, często zdarza mu się zrobić na złość, czy nawet załatwić swoje potrzeby w domu, ale mimo wszystko nie potrafię się na niego gniewać! Śpi w moim łóżku i zawsze latem razem wychodzimy na podwórko, gdzie na ławeczce sępi ode mnie jedzenie :)

    OdpowiedzUsuń