Greckie i rzymskie mity o miłości.
Skąd się wzięło powiedzenie o dwóch połówkach jabłka i kim jest Eros oraz Amor? Niektóre określenia tak bardzo wchłonęły się w naszą kulturę, że nie mamy pojęcia skąd się tak naprawdę wzięły.
Prawda jest taka, że często wplatamy do codzienności wyrażenia, które pochodzą z greckiej i rzymskiej mitologii. W mitologii greckiej i rzymskiej często poruszany jest temat miłości. Jeżeli jesteście ciekawi jakie prawdy i wierzenia zawdzięczamy właśnie mitom to zapraszam do czytania.
Grecki i rzymski bóg miłości oraz miłość od pierwszego wejrzenia.
Greckim bogiem miłości jest Eros, którego pochodzenie nie jest do końca znane, ale zakłada się, że był jednym z pierwszych bogów. Jego obecność była niezbędna do pojawienia się kolejnych bogów. Wniosek? Bez miłości niema rozmnażania ;). Atrybutem Erosa jest łuk i dwie strzały. Jedna z nich niszczyła człowiekowi życie a druga sprawiała, że czuł się szczęśliwy. Od razu skojarzyło mi się to z miłością nieodwzajemnioną lub niedojrzałą oraz z miłością prawdziwą i odwzajemnioną. Jedna z nich faktycznie niszczy życie, a druga je buduje. Rzymskim odpowiednikiem Erosa jest Amor zwany również pod nazwą Kupid i Kupidyn. Często mówi się o miłości od pierwszego wejrzenia. To powiedzenie zawdzięczamy właśnie bogowi miłości, którego strzały tak na człowieka działały.
Mit o dwóch połówkach.
Często mówi się o tym, że człowiek gdzieś na świecie ma swoją drugą połówkę. Te romantyczne wierzenia wywodzą się właśnie z mitologii greckiej i na początku wcale tak romantyczne nie były. Zeus i inni bogowie denerwowali się, bo ludzie zaczynali za bardzo ingerować w sprawy bogów, starali się coraz bardziej nieusłuchani. Zeus postanowił więc, że poprzecina ludzi na dwie połówki, aby ich osłabić. Od tej pory człowiek miał dwie i ręce i dwie nogi. Jednak ludzie tak bardzo tęsknili za swoimi drugimi połowami, ze chwytali się w uścisku i tak trwali ginąc z głodu i wycieńczenia, bo nie mieli odwagi się puścić. Dopiero po drobnych naprawach w ciele człowieka i zaopatrzeniu go w odpowiednie narządy płciowe ludzie mogli zaspokoić swoje żądze i na nowo zająć się pracą.
Miłosna historia Orfeusza i Eurydyki
Eurydyka była niezwykle piękna. Miała dużo adoratorów, których Orfeusz skutecznie odganiał. Zresztą oni kochali się tak bardzo i byli ze sobą tak szczęśliwi, że żadne flirty i zdrady nie były im do niczego potrzebne. Jednak pewnego dnia jeden z adoratorów zaczął gonić Eurydykę, która uciekając stanęła na żmii i zmarła od ukąszenia. Orfeusz nie potrafił poradzić sobie ze śmiercią swojej strony. Przestał robić to co kocha (grać i śpiewać) i cały czas wołał swoją ukochaną. Tak bardzo tęsknił, że zdobył się na niezwykle ryzykowny gest. Postanowił wejść do królestwa podziemi żeby spotkać się z Hadesem i przywrócić żonie życie. Nie powiem Wam jak skończyła się ta historia, ale łatwo ją odnajdziecie jeżeli jesteście ciekawi dalszego ciągu. Wiedzcie tylko, że mity to nie bajki i nie zawsze mają szczęśliwe zakończenie.
Miłosna historia Pigmaliona i Galatei
Pigmalion był królem Cypru, który zamiast rządzić zajmował się tworzeniem posągu najpiękniejszej kobiety na świecie. Po pewnym czasie tak bardzo pragnął, aby posąg ożył i odwzajemniał jego uczucia, że sam nie potrafił już normalnie funkcjonować. Afrodyta postanowiła ulżyć jego cierpieniom i ożywiła posąg nazywając go (a właściwie ją) Galatea. Moi zdaniem to przykład miłości powierzchownej, skupiającej się tylko na zewnętrznych atutach drugiej osoby.
Miłosna historia Odyseusza i Penelopy
Odyseusz i Penelopa bardzo się kochali. Jednak Odyseusz musiał opuścić dom i udać się na wojnę. Po wojnie pragnął jak najszybciej udać się do domu, do swojej żony i syna. Jednak to nie było takie proste. Czekało go dużo przygód, w których z ledwością uchodził z życiem. Tułaczka Odyseusza trwała dziesięć lat. Jego żona cały czas czekała i wierzyła, że jej ukochany wróci. Nie chciała wiązać się z nikim innym, była wierna Odyseuszowi chociaż docierały do niej pogłoski o jego śmierci. W końcu para spotkała się i na nowo związała. Ich historia pokazuje, że prawdziwa miłość jest w stanie przetrwać wszystkie przeciwności losu.
To zaledwie garstka mitów dotyczących miłości. W rzeczywistości jest ich dużo, dużo więcej. To znak, że miłość od zawsze jest obecna w naszym świecie. Jakie mity o miłości znacie? Które z nich są Waszymi ulubionymi?
Melduję gotowość
O mnie
Mam na imię Marta
Jestem młodą, bo zaledwie dwudziestodwuletnią kobietą, żoną i panią domu. Jestem niesamowitą szczęściarą, głównie dlatego, że potrafię doceniać to co mam i walczę o swoje marzenia. Codziennie staram się pielęgnować swój związek i pasje. Chcę pisać, aby pokazać, że marzenia się spełniają, a szczęście to nie wymysł, a stan, który można osiągnąć, gdy się tylko tego chce.
Popularne Posty
-
Czasami warto się pobrudzić- umorusać mały nosek czekoladą lub zrobić babkę z błota! Łatwo pozbyć się plam i brudu, ale wspomnienia zosta...
-
Najpierw martwiłam się, że chudnę. Później, że waga stoi w miejscu. Chyba najwyższy czas zacząć martwić się tym, że już niedługo nie będę...
-
Dostałam ostatnio maila, po którym zwątpiłam w świat. Zaczęłam się zastanawiać dokąd to wszystko zmierza i im dłużej o tym myślałam ty...
-
Styczeń zasługuje na miano miesiąca kpin, pomówień i niesprawiedliwości. Tak wielu z nas z początkiem roku obiecuje sobie bycie lepszym c...
-
Potrafi rozświetlić każdy dzień, a dzięki swojej determinacji jest w stanie przebić się przez najciemniejsze chmury. To Słońce jest jed...
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Nigdy nie lubiłam tego mitu o dwóch połówkach ;) W moim odczuciu każdy z nas jest odrębną całością, a miłość nie polega na tym, żeby być komplementarnym wobec drugiej osoby. No ale, w końcu to tylko mit ;)
OdpowiedzUsuńJa mit bardzo lubię, ten grecki, o podzieleniu ludzi na połówki. Jednak nie uważam, że gdzieś tam po świecie krążą nasze drugie połówki, nie lubię tego określenia w współczesności.
UsuńO kurcze nigdy nie przypuszczałam tego :O Super post i dużo dałaś mi nim do myslenia :)
OdpowiedzUsuńZapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/valentine-red-color.html
Cieszę się, że udało mi się Cię zainteresować :)
UsuńFajny pomysł na tekst w końcu niedługo święto zakochanych :] Moja ulubiona historia miłośna to Tristan i Izolda;] Pozdrawiam www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com
OdpowiedzUsuńWłaśnie z myślą o Walentynkach go tworzyłam ;)
UsuńLubię mity, ale traktuję je w kategoriach bajek :) Dwie połówki.. nieee..
OdpowiedzUsuńNo o sam mit mi właśnie chodziło. Jest interesujący, ale również nie wierzę, że gdzieś tam po świecie chodzi nasza druga połówka.
UsuńMitologia była zmorą na języku polskim :)
OdpowiedzUsuńA tak zupełnie poważnie, jak zaczęłam czytać Twój artykuł, to doszłam do wniosku, że coś w tym jest. W końcu w każdym micie (czy plotce) jest trochę prawdy. Pozdrawiam, Marzena
Od zarania dziejów miłość jest zespolona ze światem ludzi, więc nic dziwnego, że Grecy i Rzymianie by ją oswoić próbowali jej nadać cechy ludzkie:)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy post :) Mit o dwóch połówkach jest chyba najmniej znany z tych przez Ciebie przedstawionych.. ;)
OdpowiedzUsuńMity nie dla mnie ;(
OdpowiedzUsuńRety, jak ja nie znosiłam mitologii w szkole. Lubiłam tylko wybrane mity, jak np o Demeter i Korze. Ale większość to była dla mnie tragedia.
OdpowiedzUsuńNajbardziej podoba mi się mit o dwóch polowkach.dzięki tobie troszkę się tym zainteresowałam i biegnę do Google poczytać więcej. Pozdrawiam i zapraszam do siebie, u mnie nowa notka poulciak.blogspot.com
OdpowiedzUsuńlubię mity greckie są takie magiczne i klimatyczne:)
OdpowiedzUsuńjestem fanką mitologii i chyba żadna z lektur nie sprawiła mi tyle radości przy czytaniu. To było jeszcze zanim zakochałam się w książkach ;)
OdpowiedzUsuńMiło było sobie przypomnieć mity :) Ja lubie takie fantastyczne opowiadania ;)
OdpowiedzUsuńJeszcze w gimnazjum bardzo lubiłam mitologię grecką i rzymską, ale mit o dwóch połówkach jakoś mi umknął :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy tekst, pozdrawiam!
W szkole bardzo lubiłam mitologię, teraz niestety niewiele już z niej pamiętam
OdpowiedzUsuń