Kwiecień plecień, bo przeplata...

Kwiecień uwielbia mieszać i choć w pogodzie był dość stały to w moich czytelniczych poczynaniach udało mu się sporo namieszać- poprzeplatał różne gatunki literackie.



W minionym miesiącu miałam jedno marzenie związane z czytaniem. Chciałam usiąść na leżaczku, z dobrą książką w jednej ręce i dużym kubkiem herbaty w drugiej. Chciałam napawać się ciepłymi chwilami i łapać pierwsze promyczki słońca. Moje marzenie okazało się dość wygórowane, bo nie mam nawet leżaka,a te krótkie, słoneczne chwile, które zaserwował nam kwiecień spędzałam w pracy... Na szczęście pozostały mi dobre książki i duży kubek, który dzięki swojej pojemności okazał się być idealny i niezastąpiony przy czytaniu naprawdę wciągających książek.



Swoje marzenie muszę przerzucić na maj, z nadzieją, że tym razem uda mi się je spełnić. Co prawda w dalszym ciągu nie mam leżaka, ale jestem w stanie zadowolić się kocykiem rozłożonym na zielonej trawie. O dobre książki też nie muszę się martwić, bo już za dwa dni Wydawnictwo IUVI wydaje kolejne książki, które koniecznie muszę przeczytać. Pierwsza z nich to  "Kłamca i szpieg". Mam nadzieję, że i tym razem Rebecca Stead pozwoli mi poczuć się młodszym o kilka lat. Kolejną nowością wydawniczą jest "Lato Eden" autorstwa Liz Flanagan, w której główna bohaterka będzie musiała działać pod presją czasu. Mam nadzieję, że jeżeli pogoda nie dopisze to chociaż książka obsadzona w letnim klimacie choć trochę zastąpi mi brak słońca za oknem.



A co przeczytałam w kwietniu?

Kwiecień okazał się być dla mnie przełomowym miesiącem, bo zdecydowałam się poszerzyć trochę czytelnicze zainteresowania i po raz pierwszy sięgnęłam po kryminał. Bałam się tego gatunku i myślałam, że nie będę w stanie przebrnąć nawet przez początek książki "Syn", Jo Nesbo. Okazało się jednak, że kryminał (a przynajmniej ten) to nie tylko morderstwa i krew, ale przede wszystkim tajemnice, które trzeba rozwiązać. Jo Nesbo pozwolił nam poznawać psychikę głównego bohatera i jego sposób myślenia, aby na koniec i tak nas zaskoczyć. Uważam, że książka "Syn" to prawdziwe arcydzieło, które niesamowicie mnie wciągnęło i rozbudziło we mnie miłość do kryminałów.

Kolejną książką, którą udało mi się przeczytać był "Konan Destylator" Andrzeja Pilipiuka. To póki co ostatnia część cyklu, który opowiada o Jakubie Wędrowyczu, znanym bimbrowniku i egzorcyście, który prawie nigdy nie trzeźwieje. W tej części Jakub ma już coraz mniej sił, często skarży się na starość i nie jest tak zaczepny jak kiedyś. Obawiam się, że autor pomału chce przygotować fanów Wędrowycza do czegoś strasznego...

Gdybyśmy ze swojego życia całkowicie usunęli te wszystkie wydarzenia, które tak naprawdę składają się na pozorność to co by nam zostało? Jesteśmy pozornie szczęśliwi, bezpieczni i zakochani. Co w naszym życiu jest prawdziwe w stu procentach? Na szczęście w moim życiu tej prawdy jest zdecydowanie więcej niż pozorności, ale główna bohaterka książki "Pozorność" Natalii Nowak-Lewandowskiej nie miała tyle szczęścia. Toksyczny związek, kolejne utracone ciąże, bicie i poniżanie. Właśnie takie piekło zgotował jej pozornie kochany i troskliwy mąż...

Kojarzycie Stefana Żeromskiego? Napisał między innymi książkę pt. "Ludzie bezdomni".  Tak się składa, że dopiero w kwietniu miałam okazję ją przeczytać. Postanowiłam, że zacznę wracać do lektur, które w czasach szkolnych sobie odpuściłam. Po przeczytaniu tej lektury wiem, że nawet gdybym czytała ją te kilka lat temu to i tak nie wniosłaby nic ciekawego do mojego życia. Jest bardzo wartościowa, ale te wartości są ukryte pod stertą przypisów i nieznanych dzisiejszej młodzieży słów. Może jestem za mało inteligentna i nie doceniam kunsztu pana Stefana, ale nie kupuję tej historii.

Na sam koniec zostawiłam perełkę, książkę, na którą bardzo niecierpliwie czekałam. "Pierworodna" to druga część książki "Potomkowie", o której pisałam Wam tutaj. Tosca Lee po raz kolejny wykonała kawał dobrej roboty i stworzyła kolejną książkę, którą będę polecać każdemu, o każdej porze dnia i nocy. Wam również gorąco ją polecam, a już niedługo napiszę o niej więcej.



Jak Wam minął kwiecień? Udało Wam się przeczytać coś godnego polecenia? Lubicie czytać na świeżym powietrzu?



Melduję Gotowość

Mam na imię Marta i nie potrafię napisać nic o sobie. Nigdy nie umiałam. Co mogę powiedzieć? Jestem straszną niezdarą i niesamowicie pragnę zostać dobrą żoną i matką. W każdym wpisie zdradzam się po trochę więc jeżeli jesteś zainteresowany moją osobą to czytaj, na zdrowie ;)

18 komentarzy:

  1. Uwielbiam czytać na podwórku ale ostatnio pogoda w ogóle na to nie pozwala

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czytałam bardzo mało z racji tego, że organizacja spotkania mnie pochłonęła, ale planuję to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że chociaż pogoda w maju dopisze i uda się rozłożyć na kocyku z książką :) Mam podobne postanowienie co do lektur, ale bardzo się boję, że skończy się ponownym zniechęceniem tak jak było to w liceum.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, czytanie na świeżym powietrzu, z kubkiem kawy albo herbaty, to kiedyś był mój stały niedzielny rytuał letnią porą ☺ teraz czasu mniej, ale kiedyś to nadrobię ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Jo Nesbo, Syn, uważam, że to najlepsza książka tego autora��choć jego cykl o Harry Holle to mój ulubiony od dłuższego czasu. A w kwietniu przeczytałam "Dziesięć godzin" Nurowskiej, długo w głowie zostaje

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierworodna mnie zainteresowała, zanotuję tytuł. Mój kwiecień łączy się z majem. Wróciłam do strych książek zielarskich i odświeżam swoja wiedzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie w temacie książkowym kwiecień też był poplątany - trochę wojennych kryminałów, trochę bałkańskiej literatury :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytam w tym miesiącu jeszcze ksiązkę z poprzedniego miesiąca, ale szkoda czytać za szybko bo swietna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypomniałaś mi o "Ludziach bezdomnych" Strasznie lubiłam tą lekturę! Może nawet ją sobie odświeżę!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na maj :) rozłożę leżak , wyślę moich trzech panów na spacer I sama zasiąde do jakieś książki :)mam spore zaległości. Zazdroszczę Że masz tyle czasu na czytanie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. "Nesbo" już jakiś czas temu porzuciłam (po kilku książkach), bo zaczął mnie nudzić - obecnie szukam czegoś w sam raz na maj, bo pogoda nie dopisuje; przedłużamy więc sobie zimową labę i razem z kotem zamierzamy spędzić maj pod kocem, za to z książką w ręku :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Powrót do lektur szkolnych? Świetny pomysł! Sama bym do niektórych tytułów wróciła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolejny miesiąc obfitujący w ciekawe lektury :) Ja niestety nie znajduję tyle czasu na czytanie - ale może zbliżający się urlop i częstsza obecność męża choć trochę to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja Ludzi Bezdomnych czytałam jeszcze w szkole i też nie przepadam za tą książką.
    A ostatnio zbiłam swój ogromny kubek na kawę :( Muszę kupić nowy

    OdpowiedzUsuń
  15. Szczęściara, tyle przeczytanych pozycji. Ja mam 2,5. Ostatnio wcale nie mam czasu na czytanie. A Stefana Żeromskiego jak najbardziej kojarzę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę czasu na czytanie, ja przyznaję już nie ogarniam- w wakacje planuję zwolnić- może wtedy się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z kryminałów polecam Puzyńską i Bondę:)

    OdpowiedzUsuń