Małe promyczki słońca ukryte w codzienności.

Potrafi rozświetlić każdy dzień, a dzięki swojej determinacji jest w stanie przebić się przez najciemniejsze chmury. To Słońce jest jedyną gwiazdą, z której powinniśmy chcieć brać przykład.


To ono wstaje codziennie już od miliardów lat. Wciąż wykonuje swoje obowiązki, bo wie, jak wielką przyjemność sprawia nam swoją obecnością. Czasami musi zmagać się z chmurami i deszczem, ale nigdy się nie poddaje i walczy, aby obdarować nas choć kilkoma promyczkami swojej miłości. Moglibyśmy mu się za to jakoś odwdzięczyć, pokazać Słońcu, że jest wspaniałym nauczycielem i zacząć odnajdywać małe promyczki słońca ukryte w codzienności.

Zastanów się, co dobrego zdarzyło Ci się w ciągu ostatnich kilku dni. Może awans w pracy albo chociaż kilka miłych słów uznania? Pyszny obiad zjedzony w miłym towarzystwie albo kilka chwil tylko dla siebie? Uśmiech całkiem obcej osoby skierowany w Twoją stronę lub miły gest kierowcy autobusu, który widząc, że biegniesz postanowił chwilę poczekać? Jestem pewna, że jeżeli zechcesz to z pewnością zauważysz jakieś miłe drobnostki, które mogą stać się podstawą do rozpromienienia. Moim promyczkiem, który nigdy nie gaśnie jest mój mąż, wieczny optymista. To on najmocniej rozświetla moje życie codziennie wysyłając w moją stronę tysiące mniejszych i większych promyczków miłości. 

Chciałabym, aby Słońce i jego życiowa filozofia były z nami każdego dnia. Uwielbiam otaczać się przedmiotami, które mnie motywują i przypominają o moich postanowieniach. Jedno z nich dotyczy właśnie odnajdywania radości w codzienności. Chcę codziennie budzić się do życia z taką siłą do działania jak Słońce. Świetnym sposobem na zachowanie tego postanowienia w pamięci okazał się obraz "Powitanie słońca", Który zawisł nad łóżkiem, naprzeciwko szafy z lustrem. Dzięki temu każdego dnia tuż po otwarciu oczu widzę Słońce-silne i gotowe do działania.




Spójrzcie tylko na ten pejzaż górski, na którym Słońce budzi się do życia... To dzięki niemu łatwiej jest mi zapamiętać, że te promyczki uderzają w nas ciepłem z każdej strony, każdego dnia naszego życia. Z tą wiedzą łatwiej jest je dostrzegać i cieszyć się z nich. Dokładnie taki sam obraz jak mój- trwały, wyrazisty i pełen koloru znajdziecie tutaj. Dużym plusem sklepu Bimago jest możliwość dobrania obrazu do konkretnego koloru ścian. Dla mnie było to dużym ułatwieniem, a w obrazie "Powitanie słońca" zakochałam się od pierwszego wejrzenia i jestem niesamowicie zadowolona, że na żywo prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciach.



Słońce nigdy nie straci na znaczeniu, zawsze będzie tak samo ważne, piękne i dostojne. Cieszę się, że teraz mogę cieszyć się jego widokiem pomimo chmur za oknem. A co miłego ostatnio spotkało Ciebie?

Melduję Gotowość

Mam na imię Marta i nie potrafię napisać nic o sobie. Nigdy nie umiałam. Co mogę powiedzieć? Jestem straszną niezdarą i niesamowicie pragnę zostać dobrą żoną i matką. W każdym wpisie zdradzam się po trochę więc jeżeli jesteś zainteresowany moją osobą to czytaj, na zdrowie ;)

12 komentarzy:

  1. Ostatni mam kiepski okres i mało miłych rzeczy mnie spotyka,ale to w końcu minie jak to się mówi po burzy wychodzi słońce 😊 Takie obrazy to super sprawa potrafią pięknie ożywić pomieszczenie 😃

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie przekonuje mnie taki styl na ścianie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację. Takim słońcem powinna być osoba z która dzielimy życie. Najlepsza nagroda dla mnie po ciężkim dniu pracy jest po prostu przytulnie się do mojego męża ☺ to on za mnie najmocniej trzymał kciuki kiedy walczyłam o awans, udało się. Teraz czeka mnie dużo pracy i nauki przede wszystkim wiem że mogę na niego liczyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny pejzaż. Ja wstaję do pracy o 5.20. Popijając kawę patrzę jak słońce wschodzi :) Bardzo to lubię :) Od wczoraj jednak bardzo pada deszcz, więc na te piękne widoki i fioletowo-różowe niebo nie mogłam liczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak bardzo chciałabym na co dzień oglądać taki pejzaż, jest coś magicznego w tego typu krajobrazach. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie mieć obok siebie optymistę, to niezwykle pomocne we wspólnym życiu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzeba patrzeć na wszystko właśnie w taki pozytywny sposób. Świetnie mieć obok osobę, która dodaje Ci skrzydeł.

    OdpowiedzUsuń
  8. Obraz faktycznie przepiękny, wygląda niesamowicie realistycznie! 😍

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje promyczki to mąż, synek i najlepsza koleżanka - ale również ja sama (pod warunkiem, że mam akurat dobry dzień ;) ) Jeśli nie mam - to faktycznie warto poszukiwać takich promieni słońca w naszym otoczeniu, nawet w najdrobniejszych rzeczach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słońce zawsze dodaje mi energii, nawet jeśli oglądam je przez okno. Ale potrzebuję tego ciepła, którego niestety obraz nie da.

    OdpowiedzUsuń
  11. jak mnie tu dawno nie było ;-( ehh ale czasu brak na wszystko ;-( ehh
    Mam nadzieje że mi wybaczysz ! :-*

    moje promyczki to mąż chomik i zdrowie !

    OdpowiedzUsuń