Indeks szczęścia- droga do pozytywnego myślenia.


Indeks szczęścia to wzruszająca, ciepła i momentami zabawna historia Juniper Lemon, która po śmierci siostry musi na nowo zdefiniować swoje życie i uporządkować codzienność, która wciąż przypomina o Camilli...

Jedną z cech charakterystycznych książek Wydawnictwa IUVI są kolorowe i pogodne okładki stosowane nawet wtedy, gdy zawarta w nich treść daleko się ma do ogólnie pojętej definicji szczęścia. To uświadamia czytelnikowi, że nic nie jest tylko złe albo tylko dobre i że po każdej burzy może wyjść słońce. Wystarczy tylko, że odrobinę rozproszymy czarne chmury!

Historia głównej bohaterki przedstawiona w powieści "Indeks szczęścia Juniper Lemon" to właśnie jedna z tych lektur, które często czyta się przez łzy. Wydawać by się mogło, że sięgając po nią skazujemy się jedynie na gorycz, ale to nieprawda. Im głębiej się w nią wgryziemy, tym lepiej poczujemy słodycz, która pod koniec książki coraz bardziej się nasila i rekompensuje czytelnikowi całą gorycz. Cudownie patrzy się na osobę, która podnosi się z dna i zaczyna dostrzegać pozytywne aspekty życia. Właśnie to zapewniła nam autorka książki, Julie Israel. 

"Czasem trudno coś przełknąć bez cukru, ale czy to nie bardziej prawdziwy sposób?"

Świat Juniper staje na głowie w dniu wypadku, w którym ginie jej starsza siostra Cam. Sześćdziesiąt pięć dni wystarczyło na wygojenie się ciała, ale dusza dziewczyny wciąż krwawi. Myśli wciąż krążą przy siostrze, a kłótnia, która poprzedziła wypadek i bolesne słowa, których nie da się cofnąć tylko potęgują rozpacz i poczucie winy. Nagle Juniper zostaje praktycznie sama. Przyjaciółka odwraca się od niej, bo nie wie jak zachować się w tej sytuacji i co powiedzieć, aby dodatkowo nie skrzywdzić dziewczyny. Mama pogrąża się w rozpaczy jeszcze bardziej niż ona. Zamyka się w pokoju i zapomina, że ma jeszcze jedną córkę, która teraz potrzebuje jej najbardziej. 

"Najgorsze było to, że kiedy tuż potem mama płakała w swoim pokoju na końcu korytarza, ja płakałam w moim. I ona albo tego nie zauważyła- nie zauważyła, że jej potrzebuję- albo jej to nie obchodziło."

Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy nastolatka gubi jedną z fiszek, na której zamieściła coś, co chciałaby ukryć przed światem. Zaczyna grzebać w śmieciach i poznawać tajemnice innych uczniów szkoły. To daje początek pięknym, choć budowanych na kłamstwach przyjaźniach. Juniper za wszelką cenę chce zachować swoją tajemnicę przed innymi i jednocześnie marzy o poznaniu tajemnicy, którą skrywała jej siostra... Czy uda jej się dowiedzieć z kim spotykała się Camilla? Co z przyjaźniami? Czy przetrwają gdy prawda wyjdzie na jaw? I przede wszystkim- czy Juniper i jej rodzina mogą być jeszcze szczęśliwi? 

Polecam tą książkę przede wszystkim każdemu, kto wątpi w swoje życie i myśli, że już nigdy nie będzie dobrze. "Indeks szczęścia Juniper Lemon" to największy motywator jakiego znam, książka, która jest lepszym nauczycielem pozytywnego myślenia niż niejeden psycholog czy coach. 

Melduję Gotowość

Mam na imię Marta i nie potrafię napisać nic o sobie. Nigdy nie umiałam. Co mogę powiedzieć? Jestem straszną niezdarą i niesamowicie pragnę zostać dobrą żoną i matką. W każdym wpisie zdradzam się po trochę więc jeżeli jesteś zainteresowany moją osobą to czytaj, na zdrowie ;)

8 komentarzy:

  1. Zapowiada się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo pozytywna dla mnie książka :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/11/miekkosc-weluru.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Szukałem czegoś doi poczytania na jesienne wieczory przy kominku i chyba właśnie znalazłem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niby bardziej dla nastolatków (a ja już zdecydowanie się do tej grupy nie zaliczam ;) ) - ale myślę, że mogłabym się z tą książką polubić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ksiazki czytac uwielbiam, ale z braku czasu, w tym roku przeczytalem tylko jedną..

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawa,ale ja nie mam czasu na książki ;-(

    OdpowiedzUsuń