Ta małolata ma już swoje lata!

Dla jednych jest przekleństwem, fatum przysparzającym samych problemów, a inni zrobiliby wiele, aby go mieć.  Dla mnie młody wygląd, bo to o nim mowa, to po prostu codzienność z bonusami. 

Matka natura obdarzyła moją mamę młodym wyglądem, a mama uwielbia się dzielić więc w genach przekazała go mnie! Muszę przyznać, że były momenty, w których było mi z tym darem bardzo źle. Wszystkiemu winni byli ludzie i...

"Nie pomyliłaś szkół? Gimnazjum jest obok!"

Wielu z Was uważa, że młody wygląd to zaleta, ale czy uważalibyście tak samo, gdybyście przez cały okres dojrzewania musieli słuchać, że wyglądacie jak dziecko? Drobna budowa ciała, niski wzrost i przede wszystkim ta buźka- jak u małej słodkiej dziewczynki. Wieczne uwagi i przytyki ze strony rówieśników, przypadkowych dorosłych, a nawet nauczyciela prowadzącego lekcję potrafią nieźle obniżyć samoocenę! Zresztą zobaczcie sami, z jakie teksty były moją codziennością:

-"Wyglądasz jak dziecko", "Weź się chociaż pomaluj, może to coś pomoże", "Wyglądasz słodko" (wypowiadanie ironicznie). To ulubione teksty rówieśników. Teraz już wiem, że osoby które je wypowiadały chciały podbudować się moim kosztem. Wtedy nie wiedziałam. Bolało.

-"Nie pomyliłaś szkół? Gimnazjum jest obok!" Takim tekstem powitała mnie grupka starszych chłopaków przy wejściu do nowej szkoły, na samym początku roku szkolnego. Uroczo, co nie?

-"Co Ty tutaj robisz? (z pogardą) 
-Słucham?
-No co robisz w liceum? Wyglądasz na jakieś 11-12 lat" Naprawdę nie mam pojęcia co mam sądzić o tym dialogu. Warto wspomnieć, że to rozmowa z nauczycielem, podczas lekcji, rozpoczęta w trakcie omawiania tematu. Po prostu zauważył mnie i stwierdził, że pociśnięcie nastolatki będzie świetnym pomysłem!

-"Przyjdź z rodzicami". Nieważne gdzie byłam i co chciałam załatwić. To zawsze irytowało. Pół biedy, gdy pani z okienka dała sobie przetłumaczyć, że jestem pełnoletnia. "Najlepsze" były te, które nie wierzyły nawet po okazaniu dowodu!

Tych tekstów było dużo więcej. Nie skłamałabym mówiąc, że młody wygląd utrudniał mi życie każdego dnia.

Natura też potrafi dopiec...

Ludzie potrafią być wredni, ale akurat na to nie możemy nic poradzić. Pozostaje nam podnieść głowę i nie słuchać. Jednak natura też potrafi być wredna... Bo jak tu zgrywać osobę dorosłą, gdy na twarzy pełno wyprysków i niedoskonałości? Moja nierówna walka z pryszczami trwała dwadzieścia trzy lata i chyba w końcu mogę stwierdzić, że wygrałam tą wojnę, a przynajmniej bitwę! Świetnym sojusznikiem okazały się być kosmetyki z serii NovaClear, w których skład wchodzą między innymi:

-Bibułki matujące do twarzy, bez których nie wyobrażam już sobie żadnego wyjścia z domu. Bibułki zmieszczą się nawet w malutkiej torebce. Wyglądają niepozornie, ale działają cuda. Absorbują sebum i matują skórę, dzięki czemu pięknie wygląda i przede wszystkim nie błyszczy się! Już same bibułki dały świetny efekt, bo niedoskonałości zaczęło pokazywać się coraz mniej.


-Płyn do cery trądzikowej Acne Cleanser, który okazał się być bardzo wygodny w użytkowaniu. Płynu używałam do codziennej pielęgnacji mojej tłustej cery. Doskonale poradził sobie z niedoskonałościami, które już miałam i sprawił, że kolejne pojawiały się coraz rzadziej. Moja skóra stała się miękka w dotyku i bardziej elastyczna. Najbardziej spodobało mi się jednak to, że po przyłożeniu dłoni nie ślizgała się ona po twarzy z taką łatwością jak zazwyczaj.


-Punktowy preparat na zmiany trądzikowe Spot Treatment. Zadaniem tego produktu jest osuszanie zmian trądzikowych przez co powinny znikać szybciej. Starcza na długo, nie szczypie i nie pozostawia żadnych śladów. Trzeba jednak bardzo uważać przy dozowaniu, ponieważ nawet przy najmniejszym nacisku z tubki wylatuje bardzo duża ilość preparatu. Na mnie ten punktowy kosmetyk nie zrobił żadnego wrażenia, ponieważ nie zauważyłam żadnych efektów. Niedoskonałości goiły się tym samym tempem co zazwyczaj.


-Tonik do cery trądzikowej Acne Toner jest bardzo wydajny, a jego używanie nie sprawia żadnych problemów. Przy regularnym stosowaniu świetnie oczyścił skórę na mojej twarzy jednak lekko ją wysuszył.


Dzięki kosmetykom NovaClear w końcu poczułam się jak kobieta, a nie jak dziewczynka, której wszyscy wypominają młody wygląd. Teraz chociaż natura, a właściwie wyżej wymienione kosmetyki, stoją po mojej stronie!

Melduję Gotowość

Mam na imię Marta i nie potrafię napisać nic o sobie. Nigdy nie umiałam. Co mogę powiedzieć? Jestem straszną niezdarą i niesamowicie pragnę zostać dobrą żoną i matką. W każdym wpisie zdradzam się po trochę więc jeżeli jesteś zainteresowany moją osobą to czytaj, na zdrowie ;)

13 komentarzy:

  1. Moja mama też wygladała i nadal wygląda bardzo młodo. Wyszła za mąż w wieku 28 lat bo wyglądała jak 16 latka.
    Teraz kiedy jest po 60 każdy zazdrości jej młodego wyglądu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To fakt! Nie tylko człowiek może dopiec, bo i natura potrafi być wredna. Nie patrzy na wygląd czy wiek i czasami potrafi kobiecie wyskoczyć z jakimś pryszczem ;) Fajny zestaw. Muszę się przyjrzeć mu bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja do tej pory mam z tym problem... Jestem grupo po 30 a niejednokrotnie jestemproszona o pokazanie dowodu osobistego. Miałam również zabawną sytuację z kominiarzem, który przyszedł na rutynową kontrolę do mojego mieszkania. Stanął w progu i zapytał czy zastał rodziców, bo chce zrobić przegląd wentylacji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam się bez bicia ze po spotkaniu w Pile tez myślałam ze jesteś bardzo bardzo młodziutka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niby na swój wiek też nie wyglądam (opinia innych :) ) no ale nigdy nie traktowano mnie jak dziecko. Natomiast mam koleżankę, o rok młodszą od siebie. Ma typ urody elfa! jest śliczna, ma duże migdałowe oczy i delitatną twarz. Do tego jest bardzo drobniutka. Naprawdę wygląda bardzo młodo. Często opowiadała mi o problemach, jakie napotykała w urzędach bo panie nawet po pokazaniu dowodu nie chciały jej uwierzyć ile ma lat.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pracuję w szkole i wiem jak wygląd młodego człowieka może być bardzo mylący. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też bym tak chciała: zawsze młodziej wyglądać, dlatego na pewno wypróbuję tego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie w lidlu pani dwa razy ( w różnych terminach) zapytała czy jestem pełnoletnia, kiedy kupowałąm wino ;) a jestem grubo po 30 :D

    OdpowiedzUsuń
  9. mam jedną koleżankę, która zawsze świeci dowodem osobistym gdy piwo kupuje :P bardzo się bidulka przy tym denerwuje

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie niestety już skończyły się czasy, kiedy ludzie pytali mnie o dowód osobisty (czasami tylko się zdarza, sporadycznie ;) ) Także ciesz się tym tak długo, jak się da - i traktuj jako błogosławieństwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szampana piccolo,
    Brokatu na czoło,
    Uśmiechu na twarzy,
    Szampańskiej zabawy,
    Życzeń serdecznych,
    Wspomnień najlepszych
    oraz braku kaca
    kiedy w Nowym Roku pamięć wraca....



    Szczęścia w Nowym Roku ! :* Buziaki ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Teksty okropne, ja tak miałam jak zaczęłam szybciej dojrzewać od rówieśniczek już w szkole podstawowej, te teksty, wzrok... bolało.
    Dzisiaj też wiele boli, ale na debilizm trzeba się uodpornić :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń