Nie do wiary, brudne sprawy! KONKURS!

Czasami warto się pobrudzić- umorusać mały nosek czekoladą lub zrobić babkę z błota! Łatwo pozbyć się plam i brudu, ale wspomnienia zostają na zawsze...
Lubicie się brudzić? Ja uwielbiam i to od zawsze. Chętnie zabiorę Was w podróż do mojego dzieciństwa i podzielę się z Wami brudami! A dokładniej brudnymi zabawami, które do dzisiaj wywołują uśmiech na mojej twarzy. To zaczynamy!

Kopciuszku, gdzie Twój pantofelek?

Zdarzyło się Wam kiedyś zgubić buta w... gnoju? Mi owszem! To było na wakacjach u dziadków i stało się tak szybko, że sama nie do końca ogarniam co i jak. Pamiętam, że było bardzo ciepło a ja bawiłam się za stajnią w białych pantofelkach, które zaledwie trzy miesiące wcześniej dumnie poniosły mnie przed ołtarz, abym mogła przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej. Skakałam w pobliżu gnojówki i wyskakałam! Wpadłam po same kostki w tą nieprzyjemnie pachnącą substancję. Wiecie jak ciężko jest utrzymać równowagę w takich warunkach? Mi się nie udało... Dla swojego i Waszego dobra nie powiem co działo się potem. Użyjcie swojej wyobraźni, zwłaszcza, że zaraz bardzo się Wam przyda.

To nie jedyna przygoda z butem w roli głównej. Zdarzyło mi się też kiedyś zgubić trampka w błocie.  Razem z siostrą i kuzynką uwielbiałyśmy bawić się w badaczy przyrody. Tego dnia zabawa polegała na zorganizowaniu wyprawy naukowej po wyschniętym korycie rzeczki. Chciałyśmy odkryć dlaczego rzeka wyschła. Ruszyłyśmy przed siebie i było super, dopóki w tych bardziej zacienionych miejscach nie zaczęło robić się coraz bardziej miękko... Zdecydowałyśmy, że ten kawałek przejdziemy obok, ale ta opcja szybko zaczęła mnie nudzić. Postanowiłam więc, że wracam do koryta, a że było wysoko to po prostu wskoczyłam! Jak dobrze, że siostra i kuzynka były ze mną. Po pierwsze- ktoś musiał mnie wyciągnąć, a po drugie- one miały dłuższe ręce i za pomocą kija udało im się wyłowić mojego bucika.

Benzynowy zawrót głowy!

Śmigus-dyngus, kojarzycie? W oryginale zabawa polega na oblewaniu się wodą, ale to przecież takie nudne! Jednego roku zostałam oblana wyjątkową wodą- wodą z kanistra, w którym wcześniej znajdywała się benzyna. Koledzy pomyśleli, że skoro jest już prawie pusty to z pewnością też czysty. W odwecie oblałyśmy ich napojami gazowanymi po czym jak na grzeczne dziewczynki przystało, na trzęsących się nogach wróciłyśmy do domów. Nogi trzęsły nam się nie tylko ze strachu przed reakcją rodziców, ale także od tego niesamowitego zapachu, który ciągnął się za nami. Pamiętam, że nie było za ciepło i miałam na sobie moją ulubioną, niebieską kurteczkę, której nie udało się uratować. To było bolesne rozstanie. 

Wykopki!

Brudne dłonie, kolana i cała reszta! To było coś! Jedno z milszych wspomnień z dzieciństwa to właśnie wykopki. Całą rodziną zbieraliśmy się żeby zebrać ziemniaki. Ja oczywiście robiłam to na kolanach, które potem były nie do domycia. Teraz, gdy mam swoją własną działkę nadal urządzamy małe wykopki, po których jestem cała czarna.

A w kuchni... czysto!

Nie raz zdarzyło mi się zjeść truskawkę prosto z krzaczka czy jabłko bezpośrednio z drzewa. Nie uważam żeby to była zbrodnia i kompletne zaniedbanie ze strony moich rodziców, ale są pewne granice, które zostały we mnie wpojone już w dzieciństwie. Jedną z nich jest mycie rąk przed jedzeniem czy korzystanie z czystych naczyń. W kuchni również można fajnie i brudno się bawić, ale trzeba zachować pewien umiar i zdrowy rozsądek. Zwłaszcza, gdy mamy do czynienia z tymi najmłodszymi organizmami, którym brak odpowiedniej higieny może zaszkodzić najbardziej.

Świetnym sprzętem, który może pomóc rodzicom w zachowaniu czystości jest elektryczny sterylizator parowy. Sterylizator za pomocą pary wodnej dokładnie dezynfekuje akcesoria związane z karmieniem maluszka docierając w każdy zakamarek. Producent zapewnia, że jest skuteczny i szybki, bardzo pojemny (pomieści nawet 6 butelek), oszczędny (do sterylizacji potrzebuje zaledwie 100 ml wody) a co najważniejsze bezpieczny, bo do sterylizacji nie potrzebne są żadne środki chemiczne!

Konkurs!

Dzięki Blogosferze Canpol Babies mogę przekazać Wam cudowną wiadomość! Ktoś z Was będzie mógł osobiście przekonać się jak działa ten sterylizator, bo właśnie rozpoczynamy konkurs!

Nagroda: Elektryczny sterylizator parowy + dwie butelki.
Sponsor: Canpol babies. Udany początek macierzyństwa 
Organizator: Melduję Gotowość
Czas trwania: 07.03.2018-18.03.2018
Zadanie konkursowe: Przedstaw nam najbrudniejszą zabawę, swoją, dziecka, wspólną... A może wymyślicie coś jeszcze innego? Forma dowolna. Możecie pisać wierszem, uraczyć nas pięknymi zdjęciami, nagrać filmik czy zaśpiewać o tym w piosence. Interpretację tego dość obszernego tematu zostawiam Wam. Powodzenia!

Zgłoszenia możecie dodawać:
-pod tym postem- podpiszcie się imieniem i nazwiskiem.
-pod postem konkursowym na FB- tutaj.
-wysyłając mi wiadomość na adres meldujegotowosc@gmail.com. Pamiętajcie żeby podpisać się imieniem i nazwiskiem. Zgłoszenia wysłane na e-maila w miarę możliwości będą publikowane na fanpage strony, pod postem konkursowym.

Zachęcam do polubienia profili organizatora i sponsora na FB oraz pozostania z nami na dłużej. Nie jest to warunek wzięcia udziału w konkursie i nie będziemy się tym sugerować przy wyborze zwycięzcy, ale każdy kciuk w górze sprawia nam dużo przyjemności i motywuje do dalszego rozwoju oraz organizacji kolejnych konkursów. 


WYNIKI!

Czy istnieje piękniejsza rzecz od dziecięcego, szczerego śmiechu? Chyba nie... Właśnie dlatego konkurs wygrywa pani Patrycja Iwanicka. Widać i słychać, że synek czerpał z tej brudnej zabawy w błocie prawdziwą satysfakcję, a o to w tym chodzi!
REGULAMIN
1. Organizatorem konkursu jestem ja, autor strony Melduję Gotowość
2. Sponsorem nagrody jest Canpol babies.
3. Jedna osoba może dodać tylko jedno zgłoszenie.
4. Udział w konkursie jest bezpłatny i dobrowolny.
5. Aby wziąć udział w konkursie należy wykonać poprawnie zadanie konkursowe.
6. Konkurs trwa od 07.03.2018 r. do 18.03.2018 r. do godziny 23:59
7. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 3 dni od daty zakończenia konkursu.
8. Po ogłoszeniu wyników zwycięzca ma obowiązek podania organizatorowi swoich danych teleadresowych poprzez wiadomość e-mail  (meldujegotowosc@gmail.com) lub poprzez wiadomość prywatną na fanpage strony Melduję Gotowość w ciągu 3 dni od daty publikacji wyników na stronie organizatora. W przeciwnym razie jury wyłoni kolejnego zwycięzcę.
9. Wysyłka nagród przez sponsora możliwa tylko na terenie RP.
10. Zwycięzca konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie przez organizatora oraz sponsora swoich danych osobowych na potrzeby konkursu i w związku z wykonaniem postanowień niniejszego Regulaminu. Zwycięzca ma prawo do wglądu swoich danych oraz ich poprawy.
11. Udział w konkursie oznacza akceptację niniejszego regulaminu przez Uczestnika.
12.Biorąc udział w konkursie wyrażasz zgodę na publikację zgłoszenia na stronie www.meldujegotowosc.pl oraz na fanpage strony.
13. Reklamacje należy składać na adres meldujegotowosc@gmail.com
14. „Uczestnik konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie przez Organizatora oraz firmę Canpol I Sp. z o.o. SKA ich danych osobowych na potrzeby organizacji konkursu i wysyłki nagród. Dane uzyskane w związku z organizacją konkursu będą wykorzystywane zgodnie z Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych (Dz.U.2002.101.926 ze zm.).

Melduję Gotowość

Mam na imię Marta i nie potrafię napisać nic o sobie. Nigdy nie umiałam. Co mogę powiedzieć? Jestem straszną niezdarą i niesamowicie pragnę zostać dobrą żoną i matką. W każdym wpisie zdradzam się po trochę więc jeżeli jesteś zainteresowany moją osobą to czytaj, na zdrowie ;)

2 komentarze:

  1. Świetny konkurs. Udział wzięty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach ! Jest taka zabawa, dobrze mi znana,
    Kiedy ma córeczka jest już cała upaprana,
    Nie chodzi o twarz, lecz ubranie i dłonie,
    Chociaż bywają i brudne dziecka skronie.

    Kiedy wolny czas, zabawa jest w malowanie,
    Rozpoczyna się kreatywne czasu spędzanie,
    Oto na stoliku czekają farby i biały też blok,
    A we farbie zanurza się końcówką nawet lok.

    Wystarczy, że się odwrócę, a całe ubranie,
    Wtapia się po troszku w etap... malowanie,
    Otóż nie ma suchej nitki, wszystko w kolorze,
    Jedyny jest dylemat, w jakim ma być wyborze.

    Uwielbiamy też czas, kiedy w burdzie zabawa,
    Dla maluszka od pierwszych chwil fajna sprawa,
    Bo każdy to wie, że najlepsza zabawa już czeka,
    Kiedy brud zostaje, i nigdzie z zabaw nie ucieka !

    Mamy wiele zabaw, lecz to właśnie ta sprawiła,
    Że moja mała córeczka z uśmiechem zagościła,
    Od pierwszej chwili, gdy tylko malowanie poznała,
    Spędzać w zabawie czas, tylko tak chętnie chciała.

    Czasami trzeba pozwolić, aby maluszek się ubrudził,
    Aby swoją kreatywną wyobraźnie na chwilę pobudził,
    Otóż dla nas najlepsza forma na zabawę pobrudzoną,
    To malować farbami, i być zawsze kobietą zachwyconą !

    Sylwia Klichowska
    szija26@gmail.com

    OdpowiedzUsuń